Ucieczka od wściekłych blogów

Uciekłam na moją sawannę ze strachu przed wściekłością tamtych blogów. Stchórzyłam . Ale nie udało mi się uciec od własnej złości, jaką te blogi we mnie zasiały. Oni mieli ambicje, poczucie misji , kolosalną oglądalność i perfidne techniki wabienia ludzi. Trochę , jak różne odmiany rosiczek . Ale nie ja ,mój otwór gębowy jest miniaturowy a złość proporcjonalna do jego rozmiarów czyli mikra.

        Nie zapomniałam wcale, że sawanna to żadna gwarancja bezpieczeństwa bo nie wiadomo, jaki kocioł wrze w głębi pod trawami  i  kto wie, czym naprawdę jest prześliczna gwiazda powiększająca się niepostrzeżenie na niebie. A ona może -wśród masy gwiazdeczek , nie budzić podejrzeń  aż do chwili ostatniej… I wtedy wszyscy zamienimy się w gwiazdeczki .

       Wściekłe blogi przelewają się, bełtają – jak przepełnione szambo , informacjami podanymi „rzetelną” metodą : kopiuj-wklej , ale do cholery , dyskusje wokół tych info są skąpe, jak moje ubranie na tej sawannie (fotkę dam innym razem). Kolesie nie mają talentu do sklecenia samodzielnej opini w  temacie zawartym w (podanej przez poszukiwaczy-kopistów) informacji. Rozwinęła się za to u kolesiów funkcja postponowania interlokutorów-antagonistów tzn. pomawianie, bluzgi, agresja na pograniczu szaleństwa.

        Tematy są poważnego kalibru – NWO ,GMO , kataklizmy, ekspansywność koncernów farmaceutycznych, podstępność szczepionek, spiski przeciwko przyrostowi ludzkości, różne…wypadko-zamachnięcia, agresja totalna, manipulacja ludzkim swobodnym myśleniem. Kolesie mają się nad czym poważnie zastanawiać , ale niech no któryś powie coś własnego i zgrabnie sformułowanego ,a nie daj Bóg- sensownego ,następuje WRZASK ,ATAK I POGRÓŻKI, a w najlepszym razie żądanie podania „źródła informacji”. Sporadyczne zajawki  mądrych refleksji -świadczących o sprawnym przerabianiu danych przez gościa-odmieńca ,przyjmowane są kpiną lub wyautowaniem.

     Blogi merytoryczne,”mądre” acz pełne wściekłości i szyderstwa. Dlaczego takie są ? Mogę się tylko domyślać ,a tu na sawannie mam dużo czasu na niespieszne rozważania. Słońce rozgrzewa leniwy umysł ,różne przyjazne oczy śledzą moje sprężyste kroki . One dopiero tu zrobiły się lekkie i sprężyste . Tam na wściekłych blogach biegałam, jak zając-zakosami ,ale lisów było już zbyt wiele. Nie mam natury zająca ,więc techniki ich manewrów zmęczyły mnie. Sawanna pozwala mi być sobą .Wśród jej mieszkańców nie mam naturalnego wroga. To ja bywam rosiczką ale nie dla nich ,nie dla tych z sawanny.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Ucieczka od wściekłych blogów

  1. T-neo pisze:

    Otóż to. Za dużo agresji, za dużo nawoływania do wyjazdów, przyjazdów, powrotów lub odwrotów, za mało na tych „wściekłych blogach” realnego życia i spraw możliwych do zrealizowania. Słowem totalny odlot i nie wiadomo do czego się odnieść… brak konkretów, ale zawsze pełna gotowość do naparzania się maczugami z właścicielami blogów sąsiadujących, mówiąc krótko moja ocena wyrazi się w określeniu: „blogi barbarzyńskie”. Tym bardziej miło mi odnaleźć w sieci blog cywilizowany 😉
    Będę tu chętnie zaglądać i co ważne, nie będę się bała odezwać. Czekam na piosenkę

    pozdr

  2. Wizja pisze:

    Nie będzie żadnej piosenki . To było małe conieco.

  3. Pingback: Ucieczka od szalonych trolli,czyli Panna Wizja nadaje… cdn… « Zenobiusz's Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s