Boże Narodzenie w oczach sawanny

Samotność , po prostu samotność . Wytworny bigos z dziwnych traw i amnezja. O co w tym wszystkim chodziło ? Kiedyś wiedziałam ,to znaczy sądziłam ,że wiem. Teraz przeżuwam ten jarski bigos i nie umiem podjąć decyzji , w którą stronę jutro pójść. W efekcie pozostanę w miejscu ,a samotność będzie zwykłą ,bierną melancholią .
I co z tego ? Kogo obchodzi melancholia np. okapi ? Wesołych Świąt zwierzaki – a przynajmniej bardziej sensownych niż moje . Moje , to znaczy jakie ? Nie chce mi się szukać na to nazwy.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Boże Narodzenie w oczach sawanny

  1. T - neo pisze:

    Świat wielokrotnie złożony

    Zastanawiam się nad ruchem płyt tektonicznych,
    które podobno wrócą na swoje dawne miejsce
    i stworzą to, co było na początku.

    Pangea czy panslawizm? Pan Tadeusz i pan Piotruś
    z kabareciku szukają nowo powstałych wysp
    na różnych morzach.

    Foka otwiera piwo bo do tego doszło, że delikatesy
    są tylko dla stworzeń delikatnych, czego akurat
    nie przewidział Orwell.

    Au revoir. Rzekłam i narodziłam się biedactwem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s