Kto powiedział ,że nie ma wody na pustyni ?!

No, wszystkie anomalie pogodowe zaczęły mnie wycofywać ze stanu savannah-autyzm . Siedzę, niczym na barykadzie ,okrakiem na monitorze i całkiem przytomnie obserwuję niebo . Zrobiłam sobie trąbkę koncentracyjną z ostatniej kartki papieru do drukarki -reszta jakoś przymarzła do klawiatury .Jedna noga i pośladek marzną mi tragicznie po stronie świata monitorów , reszta koi się w cieple sawanny.
Decyzji ,jak zwykle nie umiem podjąć więc grozi mi to siedzenie pochyłym okrakiem – na długo. Chyba,że przerzuci mnie na którąś stronę zawał słońca , przypływ księżycowy lub mój osobisty wylew ilorazu.
Żartuję sobie ale już tydzień temu okapi zwróciła mi uwagę ,że księżyc nocą wygląda co i raz to inaczej . Tłumaczyłam jej o nowiu ,pełni i.t.d. ale ona flegmatycznie wyjaśniła mi ,że nie jest idiotką i oni tu na sawannie znają sprawy lepiej niż ja.
– Więc co z tym księżycem ? zapytałam spolegliwie bo już od dawna mam świadomość ,że to nie okapi wymaga terapii.
– To, że raz ustawia się, jak kołyska surykatki a innym razem , jak sierp na sztorc . Tak nie bywało na ziemi .
– Skąd wiesz mądralo ,może wasze ileś tam pokoleń nie pamięta a te jeszcze wczesniejsze znały podobne zjawisko .
– Tego nie wiem -westchnęło okapi – nie mamy żadnych danych sprzed iluś tam pokoleń …
– Było się uczyć pisać – sarknęłam – a nie szwendać i obżerać zielskiem . Co mi teraz po twoim gadaniu , księżyc, jak kołyska , księżyć ,jak kosa … co by to miało ewentualnie znaczyć ? Wystarczy nam już napierającej zewsząd wody . Info donosi ,że pustynia zapomina już ,czym była z definicji .
-Ty z twoim „info” – obruszyło sie okapi – wiemy od ptaków ,że pustynia zakwita … narazie , potem raczej zacznie gnić . Wejdź tam przed swoje lusterko czy monitor i sprawdź dokładnie .
Ta rozmowa miała miejsce przed tygodniem i od tego czasu lustruję trąbką całe niebo. W realu gdzie panuje mróz twierdzą,że świat wywraca się na lewą stronę , a dokonując tego wije się w drgawkach i miota wszystkimi płynami wewnętrznymi. Obserwując niebo zaczynam rozumieć ,że coś stamtąd nadchodzi , coś potężnym oddechem przyspiesza falowanie oceanów i rozgrzewa podskórne substancje ziemi. COŚ powoduje ,że księżyc daje sobą powodować , jak jakiś mizerota ,a może to już ziemia kołysze się, jak piórko na wietrze w oddechu TEGO ,CO NADCHODZI Z NIEWIADOMOSKĄD .
Sądzę, że niecelowe jest osiedlania się na stałe gdziekolwiek . Cofnę się na chwilę do realu , odrobina mrozu podziała trzeźwiąco . Tylko na chwilę bo oczy sawanny są mi bliższe niż kto-co-kolwiek innego. Coś łapie mnie kurczowo za łydkę utrudniając przejście na drugą stronę monitora .
– Co jest do cholery ! parskam wychylając głowę ,już smagniętą chłodem , na stronę sawanny.
– Nie odchodź teraz ! wizzgoli mała surykatka – ziemia kołysze się coraz bardziej , ja się boję !
Siadam znów okrakiem na monitorze . Całkiem przyjemnie osuwać się ponownie w swój mały ,indywidualny sawannah-autyzm . Pospiesznie wycofuję resztę ciała z mroźnej przestrzeni za ekranem i już rozpływam się w słońcu . Oczy sawanny mrużą się ironicznie , oczy surykatki mrużą się ze szczęścia.
-Ok mała – mówię – w każdym miejscu czeka nas ten sam koniec. Wszystko się sypie.
-Nie ma końca – odpowiada z powagą surykatka – ale dłuższy czas będzie nieziemia.
– Dłuższy od czego ?
– Od naszego życia i od życia tego baobabu – wyjaśnia mała .
Wzruszam ramionami bo życie baobabu nie ma większych szans niż nasze . Może nawet zrobimy z niego tratwę , a nasze żeglowanie przetrwa rozkład jego resztek w wodzie.A może żeglowanie zakończy trujący oddech ziemi wywracanej na lewą stronę . To musi być obrzydliwy widok – ziemia wywracana na nice .Wystarczy przypomnieć sobie horror z człowiekiem potraktowanym w ten sposób.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Kto powiedział ,że nie ma wody na pustyni ?!

  1. T - neo pisze:

    Tak tak. To był pierwszy horror Mastertona, zdaje się Manitou… który przeczytałam jako nieletnia surykatka. Pisać, pisać, nie opierdalać się, bo tu siedzą uzależnieni od czytania i są na głodzie.
    pozdro

    • Wizja pisze:

      Samo sobie pisz! Na sawannie trzeba się opie………kować żyjątkami , szczególnie tą drobnicą. Mam pełne ręce robaczków. Wyją z głodu jak opętane.

  2. T - neo pisze:

    Żywiznę ciśnij na stole w kuchni i pisz a one niech ci wyją z głodu za inspirę:)
    Sara Connor daje radę to ty też dasz:)

  3. Wizja pisze:

    musiałabym być Ripley V .

  4. Pingback: Ucieczka od szalonych trolli,czyli Panna Wizja nadaje….. cdn.…. « Zenobiusz's Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s