Kocham te mordy…!

A jednak żyć trudno bez znajomych podleców na blogach. Szybko zapominam o doznanych nieprzyjemnościach i powracam do miejsc , gdzie układało się fatalnie. Oni to podlece a ja raczej padalec bez żadnego oręża. Sznurowałam dróżką -już własną , po sawannie ,w kierunku MONITORA. Nigdzie nie zanosiło się na pijanego typa z błyskiem w oku ani na tropicieli z realu.
Trawy obeschły i nic nie sugerowało wtórnego potopu. Słońce też świeciło bez przeciążeń – nie kokietując ani nie grożąc i stan taki usypiał czujność wszelkiego stworzenia a już z pewnością mojego wewnętrznego ,małego nieufka. Nie galopowałam do monitora ale kroczyłam w jego stronę z uczuciem miłej przekory i świadomością popełnianego grzeszku niekonsekwencji. Maszerując dostrzegłam ,że niektóre zwierzaki rozszyfrowały trafnie moje wady. Kto by pomyślał. Jakaś obca żyrafa zwiesiła nade mną piękną głowę i wystawiła język .Odwzajemniłam się . Jeżeli ta długa laska uważa siebie za lepszą….
Przy monitorze nieoczekiwanie zastałam okapi. Pasła się dziwnie czujnie i wyprostowała się na mój widok przymnażając sobie godności i powagi .
– Czego ….? zapytałam niesympatycznie bo nie toleruję przeszkód w sytuacji raz powziętej decyzji.
– Nie chodź tam i nawet nie zaglądaj – zacharczała okapi – jesteś z nami i to twoja jedyna szansa .
– Przecież nie odchodzę , tylko zerknę , rozumiesz ….człowiek ma prawo zatęsknić .
Okapi stanęła pomiędzy mną a monitorem
– Słuchaj – powiedziała dośc ciepło – jesteś nam tak potrzebna , jak spłowiała gadzia skórka , ale żal było na ciebie patrzeć , jak tu przyszłaś . Zaledwie dochodzisz do siebie , mało mówisz , uśmiechasz się , myślisz , nawet te twoje rysunki patykiem nikomu nie szkodzą ….
Wyminęłam ją bez słowa i oparłam się dłońmi o krawędzie ekranu , jak domownik o futrynę znajomego domu. Chwila wahania i wsunęłam głowę do środka. Palce same pomknęły ku klawiaturze . W sekundzie ogarnął mnie chaos słów , zdań przypuszczających , pytających, orgia szyderstw ,wyzwisk ,pomowień . Znajome barwne nicki mieniły się całym potencjałem swoich możliwości komunikacyjnych. Patrzyłam , przerzucałam ,jak zaczarowana . Gdzieś z tyłu w przestrzeni rozległ się wizgot małej surykatki , która ciągnęła mnie -bodaj za duży palec u nogi . Ten przeraźliwy gwizdek oderwał moją uwagę od kolorowego chaosu. Powiodłam błędnym wzrokiem po dalszym planie realu . Nic takiego. Mój pijany drab z błyskiem w oku obracał jakąś ciemnowłosą , zgrabną świeżynkę -wokół jej własnej osi , a może to ona się obracała bo drab ręce miał zajęte . Ręce draba mozoliły się przy klawiaturze . Myśli draba mozoliły się nad tworzeniem blogo-afer , blogo- gromo-sfer a może niechcący blogo-błogości , bo takowa rozjaśniła na chwilę jego twarz. Widok na drugim planie niespecjalnie mnie zemocjonował . Pomyślałam ,że drab nieprędko przypomni sobie o mnie a sawanna jest czyściutka.
Poczułam odległy zapach bzu – toż u nas / u nich / maj. Na sawannie nie ma bzu .Zrobiłam dwa kroki w tył i spojrzałam na surykatkę .
-Ty mała wiesz , kiedy cię potrzebują – powiedziałam – szkoda ,że nigdy nie zobaczysz liliowego bzu….
– A jak to smakuje ? zapytała nagle żyrafa , która wysunęła głowę spmiędzy gałęzi akacji i łypnęła żywo okiem .
– Jak promień słońca upieczony na rożnie – wyjaśniłam uprzejmie a żyrafa znów pokazała mi język .
– Że co ? zmarszczyłam czoło .
– Eee , bo ty w ogóle nie wiesz , czego chcesz – parsknęła.
– Nie gadaj , was zawsze będę chciała.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Kocham te mordy…!

  1. Rosa pisze:

    Albo mam zaburzenia koncentracji uwagi albo jakies pomroczności, albo ten tekst jest za gesto nabity aluzyjnie 🙂

    wrócę jak będę mieć lepszy dzień i sprawdzę to:)
    pozdr

  2. Pingback: Ucieczka od szalonych trolli,czyli Panna Wizja nadaje…… cdn.….. « Zenobiusz's Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s