Ten zgubny nawyk kochania …….

Zbliżają się nie-wy-o-bra-żal-ne kataklizmy . Sekty czy zgromadzenia pełne plugawego mrocznego światła szykują się do odwrotu – odlotu – powrotu /?/
Odwieczni sprawcy zła pożądający energii , władzy i ostatecznej wygranej – docierają do finału swych zabiegów . Jeszcze muszą się doposażyć w żywność ewentualnie złoto /oraz złoto bo też je żrą na swój sposób /.
Nie jest istotnie , z ilu frontów nadejdzie atak . Nie mamy szans , chyba ,że interwencja Najwyższego wyeliminuje wrogów , zarówno człekojady , jak i gadziokształtne ewentualnie wirotwory , falołape i energochłony . Wojna !
Tolko walczy – ugniatając ryzykownie w fotelu swoje rany z ostatniej wojny , nie odstępuje na krok od komputera , którym razi wrogów skuteczniej niż jakąkolwiek inną materialną czy telepatyczną bronią . Tolko nie odstąpi od realizacji zadania – musi wytrwać na stanowisku pół roku , rok , może trzy- potem odetchnie , bo świata , jaki dotąd go nużył i nie dorastał , już po prostu nie będzie .Przeoczył chwilę , kiedy jednoznacznie zniknęła jego żona.
Ale dzięki Tolkowym nawoływaniom do budowy malutkich pionowych arek Noego , miały szansę przeżycia poczciwe człekokształtne ziarnojady . Wiwat Tolesław – król nasz !!Odrodzony Świat ! Siejemy od nowa ale już po nowemu , siejemy bez użycia rąk – te niech tworzą dzieła niewyobrażalne . Siejemy nie trapiąc nóg – te w radosnym pląsie unoszą nas nad wonnymi polami . Siejemy nowe dzieci … Stop !! – ryczy Tolko , nie tak !! Robimy po nowemu , nie zauważyliście ,że żyjemy w innym świecie ? To uduchowiony świat , w którym wszyscy chwalimy Stwórcę ! To zadanie główne .
– To dzieci nie ma być – upewnia się jakiś ziarnojad
– Muszą być durniu bo zawsze były w planie Bożym – zgrzyta Tolko
– Acha : uspokojone ziarnojady zległy harmonijnie na wonnych trawach .
Tolko słuchał z ponurym niesmakiem ptasio – śpiewnych westchnień i nawoływań dochodzących z kwiatowych polanek , w istocie pięknych . Pełen obaw , że wskutek tych zabaw przeniesionych z dawnego , złego świata , wszystko może ulec zakłóceniom : kiedy dusza ma się radować , a kiedy wydychać zbożne myślokształty , kiedy umysłem tworzyć nową jakość świata , a kiedy / no cóż ! / wygibasami ciał powodować przyrost liczbowy .
Obyż te proporcje nie zostały odwrócone .
Tak dumał Tolko a wokół wszystko falowało i wibrowało , bo pora była sposobna i urocza . Kiedyś kochałem – przyszło mu do głowy , ale wzruszył ramionami wiedząc , że był to podszept zewnątrzpochodny . Zdziwił się Tolko , że i w nowym świecie takie podszepty . Podrapał się po notorycznie czystych, znowu czarnych włosach i zastanowił się , czy może przetrwała gdzieś jego oficjalna żona . Szwendał się tu i tam potykając się o nieprzytomne z rozkochania ziarnojady . Ona też powinna być taka , jak dawniej – pomyślał i przyjemne perełki potoczyły mu się w dół pleców .
Nigdzie jej nie znalazł . Zdrzemnął się wreszcie wspominając ciepłe ramiona żony . Kiedy czyjeś ręce zakryły mu nagle oczy , jak w czasach dziecięcych zabaw – poderwał się z nadzieją i spojrzał wprost . Stała tam , ukształtowana kompletnie w tęczowym świetle nowego świata , kusząca , piękna inaczej niż mógł to zrozumieć , zapraszająca lekkim drżeniem , niepokojąca ciemnymi oczami…..i niestosownie lubieżnym spojrzeniem .
– Och , Tolko – zaszemrała głosem strumyka – to ja , Wizja . Spodziewałeś się kogoś innego ?
– No właściwie ….. Tolko zrazu się zawahał ale wzrok mu ugrzązł w regularnym otworze jej ust i dokończył pewnym głosem – już myślałem, że żona mnie wytropiła .

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Ten zgubny nawyk kochania …….

  1. Rosa pisze:

    Poprzez pola lasy łąki biegnie Tolko do swej żonki.
    Ona zwiewna, długowłosa, śni o jego złotym trzosie.

    Puk puk i reszta jest domysłem, stradivariusem
    na poletku używania słów bez wody – sawanno!

    Zamilcz, albo przynajmniej zastanów się nad tym,
    czy gdzieś nie błąkają się twoje dzieci oficjalne,

    jak resume ustępujacych premiera z prezydentem.

  2. Wizja pisze:

    Resume : Rosa o czymś do mnie rozmawia .

  3. Wizja pisze:

    PS. Rosa , ale o ccco chodzi . Za dużo wody a za mało muzyki na sawannie ? Trochę racja , uruchomię jakieś instrumenty przy nastroju . To znaczy przy napoju. Ale nie dziś , nie teraz. A kysz , kto tu w pobliżu jeszcze żyw.

  4. Rosa pisze:

    Hihi ale skąd ja mam wiedzieć o co chodzi? O promieniowanie? O wodopój? O muzykę sfer? Nie mam pojęcia…

  5. Pingback: Ucieczka od szalonych trolli,czyli Panna Wizja nadaje…… cdn.….. « Zenobiusz's Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s