Wpływ malucha na ocean

Otóż to. Wpłynęłam  ja – maluch , na ocean  zdarzeń  . Sawanna jest  bardziej  oceaniczna  niż  wszystko, co mieści  się pod tą nazwą . Jestem tu  i  wpływam  niezamierzenie . Byłam nieobecna wiele miesiący  a  wpływ pozostał  i  teraz  mam  surykatkę  WIELCE  ZMANIEROWANĄ . A przedtem  nazywałam  ją  Najmędrszą . To ona  zawłaszczyła monitor , nikt go nie ukradł  w  sensie spodziewanego  zysku . Surykatka , która opanowała  podstawy  obsługi  komputera  tuż przed  moim  odejściem , udoskonaliła się  w tej rozrywce  ponad miarę . Kiedy ją znalazłam  w kępie – szukałam choćby jadalnych pędów , udawała ,że mnie nie pamięta  po czym  wskoczyła  na klawiaturę  wizzgając groźnie .  Doszłyśmy do porozumienia  bo w świecie zwierząt to zawsze jest możliwe – odstąpiła mi swój tygodniowy zasób roślin  pokarmowych  w  zamian za tydzień  swobodnego dostępu do komputera .   Obserwowałam  jej poczynania  w  wirtualnym świecie , który zdawał się ją pochłaniać i całkowiecie  zaspokajać . Sporadycznie  sięgała po jakiś  badylek  i  przeżuwała  apatycznie . Za to ja pochłaniałam skwapliwie  jej owoce  a  moje  myśli były równie łapczywe i  – nie ukrywajmy , bardzo inwazyjne . Więc jednak ? Sawanno , obawiaj się ? Bez sensu , jednego człowieka ? Ano tak , jednego ale wyposażonego  w chytrość i  bezwzględność  całej ludzkości od jej początków. Surykatkę zaniepokoił jakiś nikły  dźwięk  za  trawami : 
– Zaraz ….  mruknęła  z wahaniem …- małe darmozjady. Do  chwiejnej  podstawki komputerowej  , uplecionej  z  gałązek sucharków  zbliżyły się dwa maluchy równie  chude i zmereszone ,jak Najmędrsza . Obejmowały łapkami pyszczki  dając do zrozumienia ,ze czas  na posiłek . Terkotnęły nalegająco . Surykatka  oderwała dłoń od klawiatury i spojrzała  w dół – Czy w ogóle się nie uczycie ?  zapytała zdegustowana  i chyba było to pytanie standardowe  bo małe wycofały się  bez miauknięcia . W gąszczu traw pobiły się , marnując kwanty  szczątkowej  energii . Najmędrsza  rąbnęła pięścią w klawiaturę  po czym  pogłaskała ją przepraszająco i  podniosła  się z rezygnacją :
-Nie do wiary – mruknęła – jakoś umykały mej uwadze zakłócenia powodowane przez maluchy . Surykatka  wróciła do komputera  przed upływem czasu , jaki przewidziano  na zjedzenie posiłku. Znam to zjawisko , przecież uciekłam również przed nim . Dzisiaj wiem ,ze daleko nie można uciec bo w sytuacji płaskiej  Ziemi  zawsze dobrnie sie do krawędzi i  można tylko zawrócić . Najmędrsza  przejdzie tę samą  niepotrzebną drogę a wszystko za moją przyczyną . Pojęcia nie mam ,jak  uzdrowić sytuację.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

44 odpowiedzi na „Wpływ malucha na ocean

  1. elatroska pisze:

    Wizjo bo uzdrowienie sytuacji bywa zawsze nie od razu tak proste….Próbujesz ,wąchasz ,smakujesz jak to ugryżć i w zaden sposób nie udaje sie tego zrobićAż pewnego dnia wstajesz i juz wiesz…i myślisz sobie /dlaczego nie przyszło mi do głowy to predzej?
    Pozdrawiam cie ciepło i na dokładke serdecznie:)

    • wizja pisze:

      „Oj tam ,oj tam ” > tkwimy we wszechogarniającym chaosie , mówi ci to coś ? Będziesz żyła wiecznie bo optymizm konserwuje a ja utknę tu w piachu , który nawet lubię bo wbrew pozorom daje sporo TFURCZYCH możliwości . Gorzej ,kiedy się ma tzw. popęd twórczy bez możliwości tworzenia . Ja tu mam popęd i możliwości , jeszcze chciałamby mieć wysokie IQ talentu . Ale nic , nadrabiam pracowitością / kcha,kcha , kcha > speszony kaszelek , niby ,jak u pstro / . Papapa…..paaaaa – cyt.za bethowenem .

  2. elatroska pisze:

    a Elkai zrobiła niespodziankę:)))Zatkało?To dobrze bo miało:)))))

  3. wizja pisze:

    Dobry pomysł Elkaio . Wszyscy powinniśmy pokazywać prawdziwą twarz a nie tylko domagać się tego od zwierząt . Ja póki co pokazuję prawie- twarz bo na portrecie , może dojdę do fotki -zachęcona twoim przykładem. Savanna z tobą.

    • Elatroska pisze:

      Wizjo poczułam ze do konca chcę być prawdziwa.To nie była wcale łatwa decyzja ale dlaczego mam się wstydzić siebie?I tego kim jestem?

      • wizja pisze:

        Jasne . Wzorcowo nieprawdziwa jest moja bliźniacza siostra . Ostatnio wysyła na rozmowy zawodowe swój hologram . Podobno kontroluje w ten sposób stres. Mnie rozluźnia przyroda i cisza czyli muzyka natury .Słyszałaś może głosy kowalików ? Myślałam najpierw ,że to granie świerszczy ale gdzież tam w grudniu świerszcze . Przesyłam uśmiech zza woalu.

      • cosima pisze:

        To blog czy czyjaś nieuwaga ? Wpisy leniwe.

      • elatroska pisze:

        Wizjo jeśli ty w grudniu słyszysz takie głosy to znaczy że zmysły w tobie rozbudzone ponad sto procent!!Uściski dla ciebie zostawiam.Muszą byc jednak diabelskie.Tak jednak prościej…

  4. elatroska pisze:

    wizjo ty leniu prawie śmierdzący…byś tu coś odpisała co?:) 🙂 🙂

  5. elatroska pisze:

    Twoja siostra to jest pracowita nie to co ty:) 🙂

    • wizja pisze:

      Witam cię Elu . Moja siostra jest raczej nadpobudliwa egzystencjalnie . To taka niemożność wytrwania . A ja piszę ,piszę ale spróbuj sama pisać na skórze antylopy , nie tak hop . Zaglądam do ciebie na blog w porywach ale wyczyniasz z nim takie różności ,że człowiek nigdy nie wie …Myślałam ,że tylko ja wydziwiam .

      • elatroska pisze:

        Ta dziwność ktora jest w nas ..to ona jest najciekawsza!Tak myślę sobie że bez tej woalki byłabyś piękniejsza!!!Mówię to z palcem na sercu!!!:) ))

      • wizja pisze:

        Ela prawdziwa też jest piękniejsza od tego diabełka . A jednak …

  6. Adam pisze:

    Kopernik też była kobietą, ale płaskością ziemi nie potrafiła się upajać. Zapewne ze względu – że świat nie jest tylko trójwymiarowy. Czas. Czwarty wymiar którego suro (coś tam ) nie ogarniają.

    • wizja pisze:

      Sury /coś tam/ . Ach ,to ty przybyłeś tu 9-go savannah i roztrzaskałeś harfę traw .. Co mam począć z tobą ?

      • Adam pisze:

        Mówili mi że ciekawość może zaprowadzić nawet do piekieł. Czyżbym otwarł już te ostanie drzwi ?

      • wizja pisze:

        A chciałbyś żeby tak było ?

      • Adam pisze:

        Bądź dobrze wychowana. Pytanie za pytanie ? 😉

      • zenobiusz pisze:

        Co za nietypowe pytanie . Myślałem ,że poszczucie jakimś zwierzem jest tu normalką .

      • wizja pisze:

        Odpowiadanie pytaniem na pytanie nie jest przejawem braku wychowania . A przynajmniej nie zawsze . Nie wtedy ,kiedy masz problem z odpowiedzią i nie wtedy ,kiedy się przekomarzasz . Mnie akurat dotyczą obydwie opcje . Mogę ?

      • wizja pisze:

        Nigdy nie szczuję zwierzętami . One same ujmują się za mną ,kiedy jest okoliczność.

      • Adam pisze:

        odpowiedź na pytanie „mogę?” – zawsze wprawia mnie w zakłopotanie”
        Powinno ?

  7. justyna pisze:

    Wizjo czołem:) czuje fajne”pisadło” będę podglądała;) czuj się permanentnie inwigilowana:P

    • wizja pisze:

      Nnno … nie pachniesz najeźdźcą . Możesz podglądać ale dyskretnie bo tu na sawannie wszystko płochliwe ….. Witaj .

  8. wizja pisze:

    Adaaam !! Nieszczęsne ” MOGĘ ? „to był przerywnik ze spojrzeniem w stronę barku .Jeżeli butelki ozdobne acz puste to nie kłopocz się , tak bywa. Kiedyś cię zaproszę na akacjową nalewkę tutaj . Sorry , gdzieś mi przepadł jeż , muszę go szukać . Wciąż tu czegoś szukam .

  9. Elatroska pisze:

    Cześć wizjo weszłam zeby cię pozdrowić i powiedzieć ze twoja siostra wizzga mnie zmartwiła ze słabo się czuje..Pozdrów i ja i powiedz ze ma się do mnie uśmiechnąć bo inaczej po goliźnie dostanie! -))usciski serdeczne!

  10. pstro pisze:

    a tu rozmowa na całego! i jak tu się przebić przez ten kordon słów! 😛 to Se poczytam, a co 😉

    • wizzgaa pisze:

      Poczytać można ale znaki trochę spłycone przez wiatry i deszcze . Postaram się wykuwać głębiej .

      • wizja pisze:

        Że co ?? Kryptę sobie wykuj . Podobno jesteś w nastroju obniżonym , jak zwykle .

  11. elatroska pisze:

    Wizja szukam ciebie i twojej siostry po blogach!No gdzie was wcięłoooo?

    • wizja pisze:

      Witaj Elaio ! Byłam na dłuższym polowaniu , które okazało sie niezbyt bezpieczne . Ale mam przynajmniej świeże zapasy .Poodwiedzam wasze łowiska , jak dojdę do siebie . A wizzgaa skacze z gałęzi na gałąź ,jak zwykle – na szczęście nie tu u mnie . To ciekawe, nie zaglądała do was ? Ostatnio pogryzmoliła mi skałkę wierszykami .Tak czy owak , zero spokoju .

  12. pstro pisze:

    jakaś notka mogłaby zaistnieć na alternatywnie spod Twojego pióra, albo pióra wizzgii :> nie żebym nagabywała…tak tylko 😛

    • wizja pisze:

      Witaj ,witaj nachodźco – chociaż miły . Słucham w upojeniu waszej gawędy o pieczonych buraczkach , zapach dochodzi aż tuataj . Co to jest notka ????? Przerabiam tu różne techniki ale tej …… Rozważę .

      • Rosa pisze:

        przydałaby się też jakaś nowa notka na tfoiei sawannie, może byc z nieśmiertelną kępką trawy

  13. wizja pisze:

    Kępką ? A cóż to za określenie dla tej rozkołysanej zielonej zupy ! O notce się pomyśli , jak się znajdzie odpowiednią płaszczyznę .

  14. Elatroska pisze:

    Wizjo co tam u ciebie i twojej siostry?Zdrowe chyba jestescie ? No tak trochę martwię się czy te mrozy przezyłyscie -)

    • wizja pisze:

      Hej Elaio ! Co do wizzgii nie jestem pewna , dalej – powiada,że , falsyfikuje jakąś waszą teorię czy zasadę z krzesłem . U mnie afrykańsko ,tak ,jak powinno . Zrobiłam teleskop z konara o zdumiewających właściwościach . Może uda mi się zajrzeć do ciebie .

  15. Navia pisze:

    Bardzo lubię sawannę, I pasjami uwielbiam surykatki 🙂 A bywają u Ciebie Żyraffki 😉

    • wizja pisze:

      Jasne,że bywają . Z jedną taką miałam parę sytuacji , opisałam ileś temu wstecz . Nawet w złej godzinie chciałam żyrafie zrobić węzeł z szyi . Ale……ty nie polujesz na surykatki ?Bo musiałabym coś postanowić w twojej sprawie.

      • Navia pisze:

        Oczywiście że NIE POLUJĘ na surykatki, czasem tylko się na nie zaczajam, żeby je złapać w celu wykonania gorącego buziaka. Zawsze wtedy z piskiem uciekają ale za chwilę wracają po wiecej 🙂

    • wizja pisze:

      Ps. Navio , czy my się znamy z innej szerokości geograficznej ?

      • Navia pisze:

        Być może, wybacz ale czasem w moich zwojach następuje lekkie zwarcie i są kłopoty z kojarzeniem. W każdym bądź razie przyjaźnię się z wszelkimi szerokościami a w szczególności geograficznymi. Gorąco pozdrawiam ( mimo świeżego śniegu ) 🙂 🙂 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s