Noce pełne otwartych oczu

Nie podejrzewałam siebie o  stanowczość bo to świat z jego zawartością był wobec mnie stanowczy . Wędrówka po sawannie odcięła mnie od miliona bodźców stamtąd – dostarczając nowych  w ilości proporcjonalnej do możliwości rejestrowania . Nagle wyrabiam się z myśleniem w porę , reagowaniem na czas  i  stosownie do sytuacji . Tu stanowczość się sprawdza , tam była odbierana ,jak nieprzyzwoite roszczenie . Dlaczego musiałam przyjąć nieugięte stanowisko na sawannie ? Po pierwsze , porozumienie komputerowe z surykatką okazało się pozorne . Po drugie , daleka kuzynka mojej okapi ubzdurała sobie ,że przyjaciele naszych przyjaciół  są naszymi…..i dosłownie  właziła mi już na głowę , po trzecie wróciła z  podejrzanej wędrówki  żyrafa -jedynaczka w tym rejonie i okazała dezaprobatę na mój widok . Zanim zrobiłam z nimi wszystkimi porządek ,wysłuchałam następujących reprymend :                                                                                                 
-Zasiedziałam już ten komputer – orzekła Surykatka Zmanierowana – prawo jest po mojej stronie .
-Nasza droooga nieboszczka – przeciągnęła flegmatycznie kuzynka okapi – mówiła o tobie w samych superlatywach  a ty tymczasem skąpisz mi dachu nad głową ..!
Kociołek z goryczką przelał się po akcji żyrafy , która  z okrzykiem : Człowieki  do domu ! spróbowała mnie  strącić z akacji  pyskiem usmarowanym szpinakopodobnym  świństwem . Trochę tego zielonego klajstru spadło na mój wystający obojczyk . Przerzuciłam się na drugą gałąź . Żyrafa okrążyła płynnie drzewo i spojrzałam na mnie baczniej . – Nie upasłaś się u nas , pasożycie – powiedziała lekceważąco – sprawiedliwość sawanny , ot,co !               
Nie traciłam już czasu na analizę przyczyn dziwnego zachowania zwierząt , które pół roku temu były wobec mnie przynajmniej neutralne . Jeżeli to miejsce ma stać się moim azylem to trzeba szybko zaprowadzić porządek  – Ok -powiedziałam do żyrafy , odejdę stąd ale napuszczę na ciebie cały pluton żyraf europejskich ,grasują za tamtymi wzgórzami . Wybieraj – ja albo uzbrojone zbiry !                    
– Jak to uzbrojone ..? speszyła się – coś zmyślasz , nigdy takich nie widziałam ani nie mówiła o nich  babka mojej babki ….; 
Żyrafa ,jakkolwiek coś jej ostatnio przekombinowało charakter , była wciąż o niebo poczciwsza niż ja z bagażem charyzmatycznej niegodziwości . Blef  nie był  jej mocną stroną , prawdę mówiąc nie rozumiała też istoty kłamstwa . Podjęła  próbę uporządkowania obcych danych w łepetynie :
-Jak zapobiegniesz atakowi ? – zapytała  całkiem rzeczowo. Nie miałam pod ręką sensownej odpowiedzi więc z ogromną pewnością siebie palnęłam :
-Spowoduję ich rozśrodkowanie !…. czyli inaczej  powiem – rozdzielmy ….yy..rozdzielcie się .To zawsze skutkuje .                                                                   
– Jak skutkuje ? nie dowierzała żyrafa – zrezygnują z inwazji ?                                  
– Nno jasne . Zawsze ,jak się rozdzielają to większość  ginie . W sumie nie bardzo wiadomo ,dlaczego ale widziałam to setki razy ! 
Nie powiedziałam  jej,że widziałam to setki razy w filmach . Żyrafa miała rację próbując mnie zneutralizować fizycznie  bo – jak każdy naiwniak , musiała poddać rozgrywkę słowną . Ryzyko związane z czymś nieprzećwiczonym  było dla niej niedopuszczalnym ryzykiem . Wycofała się zapowiadając powrót w korzystniejszych okolicznościach. Moja aktywność przeniosła się teraz na kuzynkę okapi , która wydawała się oratorsko bardziej zaawansowana niż żyrafa. Budowała zdania całkiem złożone . Czy to się jakoś przenosiło na sprawność ataku bezpośredniego ? Solidnie sklepiony zad okapi nie pozwalał na złudzenie,że można ją rozłożyć na łopatki . Teksty o uzbrojonych bandach  jej ziomków już by nie przeszły -podsłuchiwała wcześniej o żyrafach europejskich. Chyba tylko ogień …. nawet udomowione koty wzdragają się przed ogniem . Zaprosiłam kuzynkę okapi -pięknym gestem , do skleconego wczoraj szałasiku , który mógł zabezpieczać – w najlepszym razie przed  słońcem …………………………….

………………………………………………………………………..Ha ! Więc tu cię wykułam  powiastko ! Kamień  bladawy , literki  wątłe …………………i  co tu się właściwie działo ? Znowu  konflikty ze zwierzakami , cholera , niedługo żywcem przeniosę  tu  TAMTEJSZE obyczaje . Żebym jeszcze pamiętała , o co nam poszło z  żyrafą i okapi . Muszę poćwiczyć koncentrację . Znowu !

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Noce pełne otwartych oczu

  1. Elatroska pisze:

    Powiem szczerze ze ja teraz się skoncentrować by dobrze zrozumiec twe słowa i jeszcze z dwa razy przeczytać by to pojąć-))Muszę to przemyslec i wtedy napiszę…

    • wizja pisze:

      Elka , na tych słowach akurat nie warto się koncentrować . Widzisz ,że wszystko potłuczone i pomieszane . No a ty jesteś rekonwalescentką /?/ więc oszczędzaj się.

  2. Elatroska pisze:

    Czyzby nie było miejsca dla ciebie w szałasie ktory to ty zbudowałas? Spokoj widzę nie dany ci jest.Przeganiaja cię z gałęzi na gałąź a niech sobie innego drzewa poszukają toz pewne zasady nawet wsrod zwierząt są! Większy nie zawsze silniejszy.Mniejsze są zazwyczaj sprytniejsze-))No na targałas się tych kamiennych tablic -))pozałuje cię troszkę bo dzwiganie cięzkich klamotów nie jest łatwe.Otarcie potu z czoła Wizji-))

    • wizja pisze:

      Sawanna ci zapłaci za troskliwość serca Elkaio . Co do mniejszych spryciarzy to zaczynam podejrzewać ,że jestem wyjątkiem . A jak już się zawezmę to wychodzi bezwzględność . Jak tu się mieć konsekwentnie ?!

    • wizja pisze:

      Sawanna ci matką Elkaio . Co do niedużych sprytnych to jestem zaprzeczeniem . Dziw ,że wciąż żyję . No , co prawda zawzięłam się .

      • elatroska pisze:

        Wizja ty to mi nagadasz że ja już nie wiem gdzie jezdem:))))A może to przez mój umysł po chorobie nie pozwala mi się odnależdż?Kurcze najgorzej jak już na rozumie coś szwankuje:)))))))W razie potrzeby zaryczenia to i na mnie możesz liczyć!!

      • wizja pisze:

        Chciałabym tak „szwankować” jak ty. Przez lufcik mojego teleskopu jawisz mi się , jak uosobienie unormowanej normalności . Tylko powinnaś zmienić klimat bo po drugiej stronie monitora jest do kitu . Znaczy zimno .

      • Elatroska pisze:

        Wizjo no wez mi wyklaruj to rozkładajac na czynniki pierwsze.No sama widzisz ze nic nie pojmuję-(

      • wizja pisze:

        A myślisz Elizabeth ,że ja pojmuję ? Bez nalewki bao-babiej długo nie pociągnę . Trzeba się zakrzątnąć wokół tutejszych ,co , jak no i proporcje .

  3. Navia pisze:

    Miej litość, okapi to gatunek zagrożony wyginięciem, i żyje na bagnach – to też odciska piętno 🙂

    • wizja pisze:

      Raczej miałam litość – o ile pamiętam bo reszta notki skruszyła się wraz ze skałką . Savannah -amnezja bo tyle się dzieje – nie dziejąc . Ale okapi gdzieś tu się boczy – nie na bagnach tylko w pobliżu więc chyba byłyśmy asertywne . W każdym razie szałas mam dla siebie.

  4. pstro pisze:

    się pogubiłam i zaschło mi w gardle , ale na sawannie to naturalne nie? 😉 ale znaczy, że co? tutejsze powietrze zdaniem innych Ci nie służy?:>

    • wizja pisze:

      Wiesz , po to m.in. zmieniłam lokal , znaczy klimat żeby nie przejmować się zdaniem innych . Czasem gorszy zresztą – brak zdania / odezwania / innych. Oddychaj , oddychaj , wilgotność powietrza optymalna .

  5. pstro pisze:

    trza było im zaśpiewać: mój jest ten kawałek podłogi, nie mowcie mi więc co mam robić :>;)

    • wizja pisze:

      Kiedy wiesz… u mnie ze śpiewaniem nie bardzo ….. Wszystko poza tym i owszem . Spróbuję im zarapować , tak groźnie z brzękiem „białej ” broni .

  6. pstro pisze:

    Ty ich następnym razem postrasz, że zawołasz mnie, a ja im takim fałszem wyśpiewam, że lepszych tortur nie wymyślisz

  7. pstro pisze:

    nie żeby to podniesienie wykorzystywać, ale mogłabyś coś na alternatywnie napisać, bo ukrywać nie ma co, piszesz przednio :>

    • wizja pisze:

      Sama dostrzegam postęp ale to dotyczy tej…..eee …. strony graficznej pisma jakby . Za tysiąc lat bedą mnie recytować z kamienia i skóry . Odjazdy per Światło i Dźwięk .Czyż to nie sztuka sama w sobie ?

  8. pstro pisze:

    Ty nie odwracaj kota ogonem tylko mi nocię podeślij na mój adres mailowy :>

    • wizja pisze:

      Sensu nie ma . Wasze nocie są ok. Nnno , może trochę lekkie przy moich ale ” przesz ” tego się nie bierze na wagę .

      • wizzgaa pisze:

        Może masz wizja pomysł na tę zasadę krzesła . Jak tam się – o nie , nie zaprę to wciąż mnie odrzuca .

      • wizja pisze:

        O ! Witam . Żartujesz z tym krzesłem ? Wrzuć je tu …. do ognia albo daj komuś do zabawy.

      • Rosa pisze:

        Czy to pewne, że chodzi o krzesło, a nie o krzesiwo?

      • wizja pisze:

        Rosa , krzesiwo do ognia ????? To żaden efekt , krzesło chociaż podtrzyma ogień przez dwie minuty .A ty tam u siebie odleć trochę od ziemi bo niedługo będziesz ,jak ten krtek .

  9. Rosa pisze:

    Nie mogę latać. Upier*liło mi skrzydełka

    • Wizja pisze:

      No to się rzekomo unieś , są np. wysokie szczudła . Próbowałam jako mim i zajrzałam na pierwsze piętro . Ale jako debiutantka szybko się wypier…łam . Miał – ten mim , za długie nogawki i rękawki . Widzisz to ?

  10. ziggy pisze:

    Notka, że mucha nie siada ;] Pozdro

  11. wizja pisze:

    Ciebie też już gdzieś widziałam . Ten filmik to przestroga czy pogróżka ? W sumie zabawny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s