„Czy anioły mogą się przebić……… „/cyt/

Po tamtej stronie monitora  żyła  sobie  Elaia i zadała pytanie  o  sprawczość ANIOŁÓW . Staram się ,jak najrzadziej  angażować w real ale to pytanie  sprowokowało mnie do penetracji  wspomnień związanych  właśnie  z nim . Tak wiele było trudnych  nocy , kiedy  walczyłam  o sen  stosując przeróżne terapie  również  farmakologiczne  . Przypadkiem  włączyłam  Radio Maryja  i  nieoczekiwanie wsłuchałam się w głosy ludzi  spoza  radia , którzy komentowali  wypowiedź jakiegoś gościa  z tytułem  poniekąd naukowym . Zaciekawiło mnie ,co będzie w następnych  Rozmowach Niedokończonych . Było  bardzo wiele chociaż często zżymałam się  na  hm…..nie-od-po-wia-da-ją-ce  mi  teksty i wtręty . Potem te wtręty zaakceptowałam . Nauczyłam się zasypiać przy  RN – nie ukrywam ,że często „ze wspomaganiem” . Przeminęło sporo lat ……………………………………………………………………………………………………. Nie wiem ,kiedy to  się stało , nie od razu zauważyłam. Kłopoty z potencjometrem  jednego radia , drugiego , trzeciego , tłumaczli mi ,że teraz tak  robią  beznadziejnie  te odbiorniki . Pewnie mieli rację tylko ,ze moje pokrętło  zaczęło funkcjonować ,jak  sterowane przez  kogoś  dobrze znającego moje senne potrzeby . Gadające mi  niegłośno – przy uchu , radio > wyciszało się coraz bardziej  zasypiając jakby wraz ze mną . Przez większą część nocy dawało tylko do zrozumienia ,że czuwa bezgłośnie . Pomyślalam ,że te dysfunkcje potencjometru  są całkiem  przyjazne . Rano podkręcałam głośność  do stanu  z wieczora  po czym na ogół  zmieniałam  stację  na bardziej dynamiczną . Tak  trwało , może pół roku  lub  rok …………………………………………………………………………………………………………………………………………   Pewnego zimowego świtu  mruczałam pod nosem ,że zimno  wokół  a ja muszę  wysunąć rękę  spod pierza  i  podkręcić  głośniej  radio . Ależ mi było byle jak . Następnego ranka budziłam się stopniowo czując ,że coś jest inaczej . Co?Radio  grało odpowiednio , nie za cicho i niezbyt  natarczywie . Sądziłam ,że jeden  Byk / sypiający w sąsiednim  pokoju/wyręczył mnie i  ustawił  głośność . Zaprzeczył . Kolejne dni przynosiły to samo zjawisko . Wieczorem  radio „zasypiało” i milkło wraz ze mną , rano  budziło się i dawało  głos  między 7-mą a 8-mą czyli optymalnie . Wciąż podejrzewałam byka ale uniewinnienie go było kwestią  kilku dni. Dla  porządku  byk  skierował  podejrzenia w moją  stronę ale po  krótkim stróżowaniu wycofał zarzuty . Tak trwało dopóki nie nazwałam  rzeczy po imieniu  zwracając się do niewidocznego żartownisia  per ” aniele Piotrze”. Teraz radio wyczynia  dawne fanaberie  a  On podsyła mi wciąż parkę białych gołębi , zawsze białych ,jakby nie było innych  i  wciąż jest to inna parka . Wchodzą przez próg , krążą  nad głową , jest pięknie . Mówię w czasie – nadal , teraźniejszym bo na sawannie też są obecne . ………………………………………………………………………………………………………………………………………………….   Czy anioł może chcieć na chwilę zrezygnować ze swojej mocy i mądrości  żeby tylko kochać ? Kiedy wyważy siłą  miłości  emocjonalnej  bramę do naszego świata i  przejmie  pieczę  nad snem  nie-anielicy , którą się zauroczył .Ale najpierw uzyskał na to zgodę  SZEFA . A może wcale nie ? Może On też dojrzewa do  umiejętności  zauroczenia  i w odpowiedniej chwili  może decydować sam . Jeśli nam wolno. A może  nadejdzie chwila ,że stanie się na tyle materialny , na ile my bezwietrzni  i wtedy wszystko będzie  wiadome . Jeśli  to nie On  dawał mi dowody swojego zainteresowania  to  KTO ZABAWIAŁ  SIĘ  MOIM  RADIEM ?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „„Czy anioły mogą się przebić……… „/cyt/

  1. elatroska pisze:

    Wizjo no ja też wspomagam swój sen kolorowymi tabletkami które zapewniaja mi to ze nie przewracam sie w łóżku z boku na bok.Z tym radiem to dziwna dziwność.no i weż tu wytłumacz to po ludzku?Przytulę cię trochę bo serdeczności nigdy dosyć no nie?:))

    • Wizja pisze:

      Przytulisz , jak się do mnie dopchniesz przez tłumek małych surykatek co to ich matka wrosła w klawiaturę , mówiłam kiedyś . Nie mogę się opędzić od tych serdecznych miniaturek . Co to ja mówiłam ………acha , już nie biorę żadnych kolorków przed snem . Długo walczyłam ale udało się / odpukać /.

      • elatroska pisze:

        Dopchnę się!Ja długo juz nie brałam ale znowu muszę.:((

      • Wizja pisze:

        Wiem , co znaczy „musieć ” . Przetrzymasz . No i już wiosna , ładuj w siebie energię słońca ile wlezie .

      • Rosa pisze:

        Koleżeństwo zapytało mnie dzisiaj w pracy, czy zgadzam się, że najważniejsza jest miłość. Chodziło o miłość romantyczną zapewne, ale pomyślało mi się tak: „Miłość to jest straszny banał”. Ale nie powiedziałam tego głośno.

        A jak przeczytałam tu i teraz to pomyślałam: Bykorożec. Pewnie zmienia głośność przez sen. Słyszałam, że Bykorożce potrafią nic nie pamiętać, kiedy śpią.

        Ps. Powiem Ci teraz Wizjo rzecz okrutną. Wątpię w serdeczność Twoich surykatek, one chcą tylko się nażreć i ugrzać.

      • wizja pisze:

        Ale kto jest tym bykorożcem ??? Co do maluchów ….cóż , takie są wszystkie dzieci . Skoro miłość jest banałem . Ja to widzę tak : miłość to krystaliczna , lśniąca woda ,w której jesteśmy zanurzeni . Czasami doświadczamy jej w tej czystej postaci > nie jest wtedy skierowana do nikogo konkretnie namierzalnego . Niewielu jej doświadcza . Woda zabarwiona na czerwono / miłość oszalała dwojga , woda różowa / miłość do …………………, woda słoneczno-złota / miłość do dzieci , woda błękitna / miłość do…….. I TAK DALEJ . Fajne , nie ?! Woda beżowa / miłość do męża ? Hi, hi .

  2. zenobiusz pisze:

    „A anioł pognał za nim,by dać mu na koniec ,choćby kopa.!!!”

  3. elatroska pisze:

    No jakby nie patrzec wyjdzie tęcza:))A wiesz co dzis sobie pomyślałam że anioły to ty i ja i oni….

    • wizja pisze:

      Anioły to może Ty i Oni ale z pewnością nie ja . Mówię o aktualności bo życie jeszcze potrwa i szansa jest do /prawie/końca .

      • Navia pisze:

        Kochana ! Każdy jest Aniołem, czasami tylko ma skrzydła schowane pod prześcieradłem i zwyczajnie zapomniał o ich istnieniu. Najlepszym dowodem na to są Surykatki, to bardzo inteligentne zwierzątka i byle kogo nie obłapiają za kibić i kolanka, uwierz mi 🙂

      • wizja pisze:

        Ty mnie Navia nie pocieszaj bo ja tu nie mam prześcieradła żeby skryć cokolwiek . Prawiem goła co jest „uzasadnione dramaturgią filmu ” . Ale argument z surykatkami – telepatkami trochę mnie napawa .

  4. Navia pisze:

    Zamiast prześcieradła może być szlafrok, w ostateczności duże majtki 😉

    • Wizja pisze:

      Navia ,psiaku ,nie jesteś kobietą ? Prezentujesz taki męski typ humoru . Nie żeby mnie to jakoś płoszyło a-l-e zastanawia ….

      • Navia pisze:

        Oj tam oj tam, chyba nie jesteś taka płochliwa. Surykatkowa Mama jest najodważniejsza na świecie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s