Święto Szakala .

Lwy na sawannie stanowią rzadkość a na dodatek każdy schodzi im z drogi więc widujemy się wszyscy wespół – incydentalnie. Co innego szakale , z niewiadomego powodu wszędzie ich dostatek . Moje zaprzyjaźnione gazele bagatelizują o dziwo ich gnuśną , podstępną obecność . Obawiałam się ,że instynkt samozachowawczy tych istot uległ dosłownemu zatruciu przez sypiące się wciąż z nieba słone paluszki ale one mi wyjaśniły ,że nie ryzykują kontaktu z nowinkami kulinarnymi.
Szakale – jak orzekły gazele , są niebezpieczne głównie wtedy gdy się je radykalnie ,długoterminowo i konsekwentnie pozbawi rozrywki . Od tysiąca lat dzieje się to częściej bo lwów niedostatek i ścierwojadom brakuje obiektów do zabawy . Wiadomo – lew upoluje a szakal się bawi .Uruchamiają więc schyłkową inteligencję i porywają w nocy jakąś kopytną sztukę , najczęściej młodą i konsumują . Na ogół jedną bo na więcej nie starcza im zuchwałości . Szakale mają proporcjonalną do historii gatunku zawartość tchórzostwa w genach więc czynią swoje zło przy świetle księżyca . Czasami mylą ksieżyc ze światłem komety Potrójna Ripley .Kometa jest równie podstępna ,jak szakale bo pojawia się na nieboskłonie i znika a do tego ma problemy z płatami decyzyjnym , co uniemożliwia jej np. lądowanie .
Tego dnia , kiedy Potrójna R . zalśniła nad płaszczyzną ziemi , szakale dokonały porwania drugą noc z rzędu . Księżyc tego razu spał pod podłogą . Rankiem któraś gazela powiedziała gorzko : No to szakale mają dzisiaj święto ! Nazwa pozostała . Raz do roku dzieje się tak, że Potrójna R. imituje księżyc w sposób perfekcyjny . Rankiem zaczynają się obchody Święta Szakala . Zapytałam gazelę , w jaki sposób świętują i czy szakale podchwyciły ten dziwny pomysł .
– A jakże – odparła – wszelkie życie jest dość monotonne , każde odstępstwo od rutyny jest dobrze widziane. Po czym dodała ,że ofiarowują najstarszemu szakalowi kukłę młodej gazeli ,którą ten ceremonialnie rozdziera.
– W ogóle nie pojmuję , jaki jest sens robić święto dla oprawców ! -powiedziałam gniewnie – takie coś może zdarzyć się ludziom bo oszaleli już u zarania ale myślałam ,że na sawannie trwa jakiś porządek rzeczy………..
– Zaraz tam oprawców – parsknęła gazela -nie znamy szczegółów , może to w ogóle plotki i pomówienia .
– Plotki ? przecież mówiłaś , że porywają i pożerają młode gazele …
– Nie pożerają tylko konsumują – wzruszyła ramionami kopytna – to podobno decydująca różnica. Wyobrażenie sobie tej różnicy nie poprawiło mi samopoczucia.
-Ależ ………..żebyście chociaż dawały lwom na to pożarcie ……. na tę konsumpcję .
-Ej tam , policzysz nasze lwy na palcach jednej ręki ! Dobrze zdiagnozowany szakal zatruwa ci życie z umiarem .
-No tak – poddałam się – trzeba się doskonalić w diagnozie . I nie narzekać , nie narzekać !
-Tak – stuknęła kopytkiem gazela – i oszczędnie aplikować sobie emocje . Co ty robisz ? nie podglądaj tych szakali , czego się właściwie spodziewasz ? Zaufaj starej gazeli – wiemy o nich wszystko , czasem tylko udajemy niewiedzę . To taka nasza zabawa . Jedna z wielu.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

63 odpowiedzi na „Święto Szakala .

  1. Rosa pisze:

    Joł Wizja, Ty nie umiesz powiedzieć gniewnie 🙂

  2. Navia pisze:

    Dobre, dobre ! Zaczytałam się…. zupełnie jak u Agathy Christie …

  3. Elatroska pisze:

    Tez myslę ze dobre bardziej do pojęcia.Wizja niby twarz chce pokazać ale ciągle jeszcze zasłania ja bo niby pokryta nieludzkim kurzem nie z tej ziemi…zeby tak mogła przejzeć się w oczach prawdy nie załowałaby miejsca do całowaniaaa

  4. Wizja pisze:

    Nie przerażaj mnie Elizabeth – JAKIEJ prawdy bo już się cofnęłam w głąb , blisko denka . A całowanie jest / jak mawiają / przereklamowane.

    • Elatroska pisze:

      Wizjo nie gadaj o dnie bo to tak mrocznie brzni…a całowanie? Ja tam na reklamami się nie kieruję ale swoim smakiem.BUZIOL dla ciebie!No co nie mogę jak lubię-)

  5. Wizja pisze:

    Nie jest tak źle – małe denko to zaledwie pół -mroczek . Wiem ,wiem, że z ciebie taki całuśnik , moje surykaty byłyby wniebowzięte to też pieszczochy .

    • Elatroska pisze:

      Takie małe surykatki to gdyby nie moja kontrola nad tym zacałowała bym na prawdziwą śmierć -))mam do nich przedziwną słabosć!

  6. Wizja pisze:

    Są cudne do momentu gdy biorą z nas przykład i popadają w uzależnienia -vide , moja Zmanierowana . Kiedyś była niezależną Najmędrszą , teraz to ruina człowieka ,znaczy zwierzaka . Nie odchodzi od mojego laptopa .

  7. Elatroska pisze:

    Czesc Wizjo-)Na moim niebie słońce się pokazało więc ci garśc tych promieni posyłam-)

    • Wizja pisze:

      Nie uwierzysz jaki użytek zrobiłam z tych promieni . Wyrzuciłam z domu / znaczy z szałasu/ wszystko co się dało i wietrzyłam do imentu . Potem jeszcze siebie przewiałam razem z zatokami . Ale warto było.

  8. Pingback: Święto Szakala . « Zenobiusz's Blog

  9. odarty pisze:

    wizja, narobiłaś sobie biedy zaczepiając mnie 😉 bo o to jestem… z komciem: szakale to plotkarze, dlatego wszędzie ich pełno 😛

    aaa, i jeszcze jedno, notka może być 🙂

    • wizja pisze:

      Hm,hm , to znaczy ,że będziesz mnie wytrapiał ? Podchadzał ? Niuchał w tykwowych garnkach ?!! No ale ,jak wrzucisz tylko komcia zamiast plastikowych opakowań to pół roboty.

      • odarty pisze:

        Nie, mam pytanie innej natury. Dlaczego Ty nie pracujesz na PKB, tylko wisisz na necie 😛

      • wizja pisze:

        Żyję światłem słonecznym , stąd rozumiesz ,że sawanna . Sam sobie pracuj na czyjeś tam PKB – no ,chyba ,że również twoje.

      • odarty pisze:

        wolałbym, abyś Ty pracowała, ale widzę żeś uparta 😉
        Koncepcja ze światłem słonecznym niesamowicie mi odpowiada, nie ukrywam tego 🙂

      • wizja pisze:

        Subtelną aluzję poniała ale nie wpuszczę nikogo .

      • odarty pisze:

        skąd to możesz wiedzieć co zrobisz jutro, pojutrze, czy chociażby 30 kwietnia po 23ej?

      • wizja pisze:

        Zadałeś mi ,jak z matmy . Do tej pory myślę .

  10. Smurff pisze:

    I tak to się toczy. Gazele dobrze wiedzą, że zostaną skonsumowane i godzą się z tym, szakale też o tym doskonale wiedzą. Ale zanim dojdzie do konsumpcji, wszyscy grają swoje role, wszak tradycji musi stać się zadość.
    W końcu niedostatek lwów musi mieć jakieś swoje następstwa, prawda?
    Przy okazji zostawiam pozdrowienia dla zebr i surykatek 😉

    • wizja pisze:

      A niech mnie smurff…… coś podobnego ! Tknąć takiego a od razu szaleje po krzakach i niucha ! Witam – wszelako, malucha .

      • Smurff pisze:

        Co chcesz, lubię obwąchać teren zanim go zaznaczę, każdy samiec tak ma.
        Mały i duży 😉

      • Navia pisze:

        Niegrzecznie wszelako jest obsikiwać nie swój teren, mimo bycia samcem Smurffie.
        Wizjo, czy już spokój wrócił na Twe lico odnośnie mojego humoru 🙂 Dziękuję za odwiedziny 😉

      • wizja pisze:

        Wpuść smurffa do domu a on ci wszystko zaznaczy na ….niebiesko ? / jak przypuszczam /

  11. odarty pisze:

    nie oszukuj mnie, tak znajomości nie powinno się zaczynać 😀

    • wizja pisze:

      Że co ? Acha …… no to : i całus i policzek ozwały się naraz / m. więcej /

      • odarty pisze:

        całus to raczej w przetopiony krzem 😉 „Kocham mój komputer, bo tam mieszkają moi przyjaciele” 😀

      • wizja pisze:

        Żartujesz …? Powinno być : kocham mój komputer bo jest JEDNYM Z MIEJSC , w którym robię co chcę .

  12. odarty pisze:

    Nie, nie żartuję
    Otóż nie jest takim z miejsc.

    • Adamaszek pisze:

      Odarty, nie masz przyjaciół poza komputerem? :>

      • odarty pisze:

        Ty TU!!!
        Mam, wielu. Nie o to chyba było pytanie

      • Adamaszek pisze:

        Szukałam i znalazłam, co się dziwisz. Można było tak zrozumieć, wyżej.

      • odarty pisze:

        Niech Ci będzie. Uważaj, tu jest dużo dzikich zwierząt

      • wizja pisze:

        Dzikie zwierzęta to reklama na wyrost . Gorzej z „udawaczami ” w tych to dopiero można ugrzęznąć.

      • Adamaszek pisze:

        Dzikich zwierząt? Udawaczy? To chyba jak wszędzie. A Wy – Wizjo Odarty – do której z tych kategorii się piszecie?
        I najważniejsze, czy mogę tu stracić życie??

      • wizja pisze:

        Ja to mimoza Ado . Nieco zdziczała i – do czasu , wycofująca się. A odarty ? Nie mam pojęcia , wy się znacie jakby lepiej .

    • wizja pisze:

      Ale dlaczego , odarty ? Przecież MOŻE SPOKOJNIE BYĆ jednym z tych miejsc , wcale nie mówię ,że jedynym .

      • odarty pisze:

        Super. Nie walczysz zaciekle o swoje racje 😛

      • wizja pisze:

        To prawda , jak długo się da – unikam zamiast walczyć . Nie mylić z przekomarzaniem .

    • odarty pisze:

      Mnie już znasz, wiesz jakie mam wizje, więc nie pytaj

      • wizja pisze:

        odarty , nie diagnozuję pochopnie

      • Adamaszek pisze:

        Przesadzasz. Ja znam Ciebie?? Owszem, chciałam Cię poznać, ale mi się nie udało. To wszystko

      • odarty pisze:

        Wizja, daleki jestem od tego… jedynie na żarty odpowiadam żartami 🙂

      • wizja pisze:

        Więc lekko odpowiadam ,że nie mam pojęcia , jakie są twoje wizje . Natomiast szczerze reagowałeś na przerost spacji w jakichś postach . To mnie wręcz ujęło.

      • odarty pisze:

        O proszę, czytujesz mnie. Nie do Ciebie to pisałem 😀

      • wizja pisze:

        Wiem , do wizzgii . Czytywałam wizzgęę.

      • odarty pisze:

        Też, a o wizjach do Adamaszka. Pisałem, że Adamaszek zna moje wizje. A gdzie wizzgaa przepadła?

      • wizja pisze:

        Ostatnie jej słowa dotyczyły jakiejś zasady z krzesłem . Mówiła ,że będzie ją falsyfikować . Pewnie coś nie wyszło .

  13. Adamaszek pisze:

    Witaj Wizjo,
    Zajrzałam sprawdzić w jakich warunkach żyjesz i które to te szakale, żeby Wrazie czego przyskoczyć z pomocą 🙂

  14. wizja pisze:

    Navio , landrynkowy spokój zdobi już moje oblicze – z twojego powodu . Twój zaskakujący salonik spełnia moje oczekiwania .

    • Navia pisze:

      Dziękuję ( i przepraszam za te majtki …. takoś mi się niecnie wyrwało 🙂 )

      • wizja pisze:

        Tak ci się „spontanicznie” wyrwało i już . Dla zabawy można pogłówkować czy coś tam w podświadomości nie uwiera.

      • Rosa pisze:

        Tak sobie tu prywatnie i lekuchno dyskutujecie (majtki?!), że nie wiadomo, jak Was zagadać. Co powiecie na ksywkę „hermetyczki”? 😉

      • wizja pisze:

        Lekuchno to i owszem – zajrzyj do Navii to cię lekuchno / jak i mnie / skręci . Ona częściowo mnie wyleczyła z ambitnych zamiarów . A ksywka i owszem tyle,że wymagałaby spotkań,dyskusji , konsensusów a potem głosowania it.d. jak to u nas .

      • Rosa pisze:

        A co to były za zamiary, z których wyleczyła Cię Navia? I dlaczego mam do niej zaglądać? Co tam tam takiego? 😉

      • wizja pisze:

        Prześlicznie maluje akrylami i namalowała / za mnie / już wszystkie gile i resztę ogrodowców.

      • Rosa pisze:

        O! Jeśli maluje to zajrzę w wolnej chwili. Dzięki za info.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s