Sawanna po 23-ciej

Obchodzę teren zawsze przed północą.O tej też porze wpadają tu niekiedy ciała z drugiej strony monitora. Mówię”ciała” bo nie wyczuwam śladów ducha czy strzępków rozumu .Bez trudu identyfikuję zapachy substancji , które umożliwiły osobom rozkwit przez podział .Niektóre z podzielonych osobowości błądząc po mieście,wpadają do mnie przez monitor.Czasami uparcie walczą by ciasnym tunelem przedostać się na moją stronę.Zaraz potem ja ostro zabiegam o pozbycie się intruza.Nie zawsze łatwo ale w końcu się udaje.Onegdaj zdarzyła się wyjątkowa noc.Potrójna Ripley wchodziła -jak raz, w paradę ksieżycowi i oba te obiekty wykrzesały ze złotego granatu coś w rodzaju opalowego różu przesypanego szronem. Otaczał mnie w efekcie pastelowo złoty półmrok więc dalej sięgałam wzrokiem i nie zwodziła mnie większość mimetycznych zabiegów niektórych zwierząt .
Wtedy właśnie- zbyt pewna swoich zmysłow,wdepnęłam na jakieś ciało.Ciało było zintegrowane z resztą człowieka i poderwało się sprawne chociaż wystraszone. W różowym świetle nocy zajrzałam w całkiem przytomne oczy i z braku argumentów na taką pokojową okoliczność zaczęłam ogladać podłoże,z którego wynurzył się ten Ktoś .Dopiero przesuwając dłonią po trawach wyczułam płaszczaka,który udawał samą matkę ziemię,imitując kończynami płożące się odrosty krzewów .
-Wstawaj bystrzaku-powiedziałam,jak sądzę przyjaźnie-pokaż się w prawdziwej postaci .
-Nie mogę wstać-jęknęło coś-nie mam nóżek ani rączek !
-Jakim cudem!?sarknęłam głośniej-widzę przecież twoje dziwaczne czepiaki a nawet paznokcie!
– Ale nieee,to pozostałość po człowieku,który się mną przykrył.To normalnie, wyświetliłem go na powierzchni swoich pleców.Jakby co.Ten obraz za chwilę się rozpłynie.
Spojrzałam na dwunogiego intruza, który miał minę ,jak ktoś uczestniczący w pokazie magicznym. Niedowierzanie i obawa.
-Czy ktoś cię może szuka?zapytałam grzecznie i była w tym pewna oczywista sugestia.
Żachnął się nerwowo a potem zaczął przytakiwać wielokrotnie i niepotrzebnie ,jakby chciał przekonać mnie- mordercę,że pomoc nadciąga i jest tuż, tuż.
-Nie o to chodzi-wzruszyłam ramionami-jedna noc,jedna wizyta i wystarczy.Mam tu jeszcze do pogadania z tym cwaniakiem od mimetyzmu .
-Mime……..e…co ? speszył się człowiekowaty.
Spojrzałam na jego twarz,jakby w sekundzie umajoną bardziej intensywnym różem i wyjaśniłam cierpliwie :
-Niektóre stworzenia udają nieźle coś,czym wcale nie są.Różnie to się kończy,czasem nadepnięciem na odcisk czasem gorzej.Ale przecież uczyli nas o tym w szkole.
-Nno jasne-przytaknął ochoczo-to ja już ewentualnie mogę sobie pójść.
-Potrafisz o własnych siłach?Wiesz,którędy?
-Przez ten monitorek?-ruszył żywo w stronę ekranu-dziękuję za opiekę.
Popatrzyłam w ślad za młodym samodzielnym i tknął mnie nagły niepokój.Zawołałam ostrzegawczo ale zbyt późno.Monitor stał przecież po prawej od baobabu a ten…..Młody chcąc szczupakiem pokonać wąską gardziel ekranu,miotnął sobą w przestrzeń i uwiązł w papkowatej istności jakiegoś stworzenia.To coś przestało udawać monitor i wydarło się radośnie w sawannę pełną nocy:
-Hurra!Udało mi się!po czym pognało przed siebie gubiąc kolejne kształty i znikając w trawach .
Dwunogi ochłonął z obrzydzenia i wytarł odruchowo twarz-teraz bardziej pistacjową.
-Więcej tu nie przyjdę-zapowiedział i ruszył w stronę drugiego monitora.Obejrzał go dokładnie przed użyciem.Wyszedł skutecznie a ja rozejrzałam się po terenie.Nie będę teraz miała pewności co do autentyczności wielu faktów.Może za chwilę moje legowisko okaże się dziełem geniusza mimetyzmu. Albo moja sukienka z trawy?
Wszystko co niewytłumaczalne dzieje się w moim życiu zawsze po 23-ciej. Także na sawannie.Więc prowokuję magię i zawsze robię obchód o tej porze.To jedyny pewnik ale potem już przewaga niewiadomych.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Sawanna po 23-ciej

  1. Rosa pisze:

    Wow , taki osobnik , co wyświetla fimy na plecach bez baterii to na wagę złota .

  2. Navia pisze:

    A ja myślałam, że sukienka może być tylko z liści ??

    • wizja pisze:

      Potrzeba rodzi niebywałą pomysłowość . Tutejsza trawa nadaje się nie tylko do zwisania ale znakomicie można nią pleść i przeplatać drobnymi gałązkami . Nieźle się już wprawiłam .

  3. pstro pisze:

    różne niebezpieczeństwa czekają na Sawannie , grunt to nie dać się pożreć przez stwory, jakiekolwiek chwyty zastosujemy
    świetnie piszesz Wizja 🙂

  4. odarty pisze:

    Świetne 🙂 Świetne i głębokie. Czuję to swoją intuicją
    Najlepiej to być sobą, bo przecież wszyscy inni tak naprawdę są już zajęci 😀

    • wizja pisze:

      Odarty a powinno być głębokie ?! Co do innych zajętych to uważam że są wciąż jeszcze niewystarczająco zajęci .

      • odarty pisze:

        Nie musi. To Ty piszesz, to Ty odkrywasz siebie. Jeśli natomiast chodzi o mnie, to czasami mam apetyt na głębokie 🙂
        Niewystarczająco? Przecież mają swój styl.

      • wizja pisze:

        Odkrywam siebie ? No skoro tak uważasz ……..Co do stylu to jest to kategoria zbyt umownie stworzona żeby się tym nadmiernie cieszyć ale w sumie czemu nie. Zatem ok- mają styl . Co do apetytów – pichcisz czasem coś mocno kalorycznego ? Ładna pogoda u mnie ,a jak u was ?

      • odarty pisze:

        Zawsze uważałem, czy też raczej wydawało mi się, że pisanie bloga ma to na celu, aby coś z siebie dać, wyrzucić itp., ale kłócić się nie zamierzam jeśli nie masz ochoty w tym zgodzić się ze mną 🙂
        Nie, nie pichcę. Chyba przestałem albo nie pichcę teraz.
        Ładna pogoda! Hodujecie rybki czy nie robicie tego? 😛

      • Rosa pisze:

        Ja hoduję rybki, ale niespecjalnie widzę związek tego faktu z ładną pogodą. Mógłbyś odarty mi wyjaśnić tą zależność? 🙂

      • odarty pisze:

        Bo go tam nie ma raczej. Tak sobie wewnętrznie zażartowałem, bo rozmowy o pogodzie często są jakby konieczną wstawką 😉

  5. ziggy pisze:

    Po 23 to się śpi, albo…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s