Epizod z gamoniami.

Na sawannie stacjonują prześladowcy,którzy czyhają na moralne potknięcia stworzeń.Przydzielono im ten obszar,kiedy jeszcze był akuratnie zaludniony i mieli obowiązek zawracać tu-bylców z dobrej drogi.Suszka Bezwonna dawno zapmniała,kiedy jej się to udało po raz ostatni a Wychopek Daremny przestał rozumieć, dlaczego wyskakuje na ścieżkę wrzeszcząc okrutnie:”Abarot”.
Snując się wśród traw spoglądali na siebie z niesmakiem bo
w istocie przypominali żywością wykrzystane małże.Ich systemy reagowania-wobec braku wyzwań,działały coraz mniej precyzyjnie.Zastanawiali się,kiedy Góra…pardon- Dół wręczy im bilecik.
Od roku już cieszyłam się sawanną,kiedy dotarła do Gamoni moja obecność.Okapi uprzedziły mnie wcześniej,że nocne strachy sawanny to konkretne osobniki-z założenia destrukcyjne.Nie trafiliśmy na siebie aż do dnia wizyty Niebieskiej Damy.
Kończyłyśmy wspólnie dźwięczny dialog z Górą i wszystko co żyło zastygło na moment w perłowym lśnieniu.Wszystko,z wyjątkiem gamoni,które wkroczyły ciężko na wyciszony plac i ustawiły oczółki w pozycji:”odłamkowym!!”-zanim dostrzegły.
Wychopek Daremny pierwszy żachnął się i osłupiał.Bezwonna zaskoczyła później ale zareagowała gwałtownie i z zapożyczonym okrzykiem: abarot!-rzuciła się w krzaki.Oczółki Daremniaka raz zabłysły i zgasy pod ciężarem powiek,których już nie zdołał unieść.Wzdragając się i mamrocząc cofał się po kępach trawy tam,skąd dochodziły histeryczne lamenty Bezwonnej.
-My do ciebie wrócimy-syknął w moja stronę zanim przepadł w szarościach.
Światła sawanny rozbiegły się znowu swobodnie a Niebieska Dama
uśmiechnęła się do mnie ze zrozumieniem.
-Widziałaś? spytałam
-Nie-odparła spokojnie-nie wszystko trzeba zauważać, nie ma takiej potrzeby.
-Uprzedził,że wróci…
-Nie obawiaj się dziewczyno.Nie zdąży.Pozostanie na zawsze w swoim wykrocie.Każdy uda się we właściwe miejsce.

*
Opowiadano,że Wychopek rozwarł wreszcie powieki-pechowo bo tuż naprzeciw Suszki Bezwonnej i osłupiał po raz drugi tego dnia.
-Wyglądasz niedopuszczalnie-jęknął targnąwszy się za pukiel pod prawym rogiem.
-Dotąd ci to nie przeszkadzało-obruszyła się Suszka-a prawdę mówiąc, twój słynny lok przypomina knot od starej lampy.
-To źle? zdziwił się-tak miało być,brzydoto triumfuj!
-Więc czego się czepiasz,pachołku?Suszka ustawiła paznokieć w pozycji „zanurzenie”.
-Co się z nami dzieje-zafrasował się rozumnie Wychopek.
-Obawiam się-wycedziła Bezwonna-że tracimy odporność na to…co
wiesz….
-Na….ee….tamto!….Światło?
-Nie udław się-westchnęła gorzko Bezwonna-wiadomo,że To Imię nie przejdzie ci przez gardło.

*
Słońce zachodząc omiotło litościwie ganeczek u wykrotu gamoni.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Epizod z gamoniami.

  1. Rosa pisze:

    A tu co tak cicho? Nikogo nie ma na sawannie? Wywiało nawet skurykatki?

    • Wizja pisze:

      Zaskoczyć mógłby mnie raczej tłum wiwatujących „surykatek” .A tak….w zasadzie spooko.

      • Rosa pisze:

        Skurczyły się synki do rozmiarów pantofelka, dlatego wiwatując pozostają dla świata niewidzialne 😉

      • Wizja pisze:

        Hm, w ogóle czy dla mojego ? No to ci zaśpiewam na sen jeszcze: ” W CICHYM MROKU I MGLE -PANIE MÓJ WOŁAM CIĘ….” Nie wiem czy dobrze pamiętam tekst bo melodia nie-do-za-nie-cha-nia raczej.

      • Rosa pisze:

        Myślę, że w ogóle. Taka chwilowa niemoc systemu wczesnego ostrzegania 😉

  2. zenobiusz pisze:

    I tak,
    to miejmy nadzieję ,
    będzie.

    🙂

  3. Navia pisze:

    Co to są wykrzystane małże ?? 🙂

  4. Katon Najmłodszy pisze:

    Źle ze mną. Zdanie „Każdy uda się we właściwe miejsc” przeczytałem jako „każde uda są na właściwym miejscu”.

    • Wizja pisze:

      Bywa.Mniemam,że to destrukcyjny wpływ gamoni.Co do „ud” to faktycznie każde są na właściwym miejscu…..no chyba ,że są na niewłaściwym.Mam jakby mało przemyśleń „w tym temacie”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s