Przed nocą.

„Rozpięty na ramionach,
jak sokół na niebie….”
Chrystus-Syn Boga,
Za mnie,za ciebie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Przed nocą.

  1. Ela pisze:

    Za nas….
    Wizjo no chodż tu bliżej co cie uścisne serdecznie!!!!!!!!Na pół godzinki dopadłam kompa:(

  2. odarty pisze:

    Mój sen sprzed lat: było to jakby na holu, z którego biegły do góry schody. Byłem ja i jakieś byty, napółfizyczne. Miałem nad nimi władzę, coś na kształt służby imigracyjnej nad emigrantem. Zasada była taka, jeśli by się do mnie dotknał któryś z bytów, wszyscy by wrócili gdzieś, gdzie by tego nie chcieli. Jednak te byty chciały mnie w jakiś sposób zaatakowćc, ale bały się mnie dotknąć, wiec udawały że chcą uderzyć, że biegną na mnie w wielkim rozpędzie… itp. Ja powtrzałem, że mam nad wami władzę, wiec uważajcie… To trwało. Ich agresja i liczebność się nasilały. Wiedziałem, że oczekują mojego strachu, który miał im dać wolność. W końcu zauważam, że osaczają kogoś z nas. Siatką energii, jakiejś siły… Ta osoba jest przytłoczona w pozycji Jezusa, w pozycji krzyża… Jest ranna i coraz słabsza, krwawiąca… Krzyczałem: nie bój się, bo to Twój strach Cię osłabi i zabije.

    Ufff

    • Wizja pisze:

      Miło,żw wpadłeś Odarty. Kiedyś też śnił mi się Jezus ,który był równoczesnie małym Buddą .Nie starałam się analizowa tego snu bo i po co .Wiesz , Jezus bał się bo jego zadaniem było przeżycie najtrudniejszych ludzkich emocji , co jako Istocie Boskiej mogło mu być PRZEDTEM nieznane. Miał doświadczyć dobrowolnie największego bólu ,upokorzenia,zwątpienia a nawet niewiary/?/ > jak najzwyklejszy człowiek . Może miał
      tą „metodą” coś udowodnić .Może Bóg zwątpił czy jego najdoskonalsze ziemskie stworzenie/człowiek/ – wart jest „inwestowania” a Jezus jednoosobowo dowiódł ,że warto,bo skoro jeden człowiek mógł ….. Takie miewam myśli niekonieczne.Takie i inne.Gdyby brać to wszystko tylko na rozum to interpretacji Osoby , dziejów i posłannictwa Chrystusa byłoby wiele.Prezent w postaci wiary powoduje,że żadna interpretacja – choćby najbardziej inteligentna > po prostu NIE POKONUJE WIARY.

  3. odarty pisze:

    Ja to już sam nie wiem czy aby na pewno wiara lepsza jest od wiedzy. Chyba jestem na etapie, że wolę wiedzieć, niż domyślać się. Wydaje mi się, że Jezus chciał pokazać, że będąc człowiekiem można robić wiele fantastycznych, niezwykłych, wspaniałych rzeczy. Ale my w to nie uwierzyliśmy, broniąc się tym, że jesteśmy tylko ludźmi, a on był bogiem…

    Poczytaj o Katarach lub Anunnakich to dowiesz się (?) kto stworzył ludzi

    • Wizja pisze:

      Przesz/!/ czytałam odarty , sporo życia straciłam czytając.Wiesz, biskup Gond..ki powiedział kiedyś na spotkaniu ,że „wiara bez wiedzy jest zabobonem”.Wtedy mi się to podobało bo było zgodne z moim przekonaniem. Teraz sądzę ,że ten warunek nie musi być spełniony. Dziwię się ,że podejrzewasz wierzących o niechęć do myślenia. Skąd taki pomysł ?! Zresztą można czytać,szukać , tropić ,zbierać naukowe poszlaki / ew. dowody/ podpierać się wierzącymi noblistami ścisłowcami i nie móc UWIERZYĆ .A ktoś inny – leń patentowany, obibok i letkiewicz. dostał wiarę za nic. Gdzie tu sprawiedliwość .Jestem może niezasłużenie obdarowana bo doświadczyłam faktów niewytłumaczalnych po „ziemsku” czyli mówiąc naiwnie > cudów. Nie wiem ,dlaczego.Co nie znaczy ,że nie szukam odpowiedzi.Również na sawannie.

      • odarty pisze:

        Nie sądzę, abym podejrzewał ludzi wierzących o niechęć do myślenia! W żadnym razie. Wiesz ja jednak nadal wolę wiedzieć, że czyste myśli, dobre słowa dają dobre efekty, niż w to wierzyć. Na początku wierzysz, a potem już to wiesz.
        Dlaczego Ty się upierasz, bo takie mam przeświadczenie, że w Boga/miłość/ponadczasowość można tylko wierzyć, a nie można wiedzieć, że to istnieje i ma to głęboki lub może nawet jedyny sens? Hmm? Odpowiadaj 😉

        Fajnie, że otrzymujesz dary… z jakiegoś powodu, ale możesz mi uwierzyć, że gdybyś była nieprzygotowana, to byś mogła przejść obok tego niczego nie zauważając.

      • Wizja pisze:

        Masz trochę racji odarty . Jako „nieprzygotowana ” nastolatka dostawałam już sygnały jakby mistyczne / nie znajduję innego słowa/ ale myślałam wówczas,że to niezidentyfikowane procesy chemiczne w mózgu. A te sygnały miały zwrócić na coś moją uwagę . Kiedy jako dorosła osoba byłam w stanie NAZWAĆ te zjawiska – przestały się pojawiać , jakby ktoś uznał ,że już nie ma takiej potrzeby .
        Co do „wiedzieć” zamiast tylko wierzyć > może jest teoretyczna możliwość żeby WIEDZIEĆ ,że Bog istnieje ale sadzę ,że nie dysponujemy narzędziami badawczymi -naukowymi / w rozumieniu laboratoryjnym/żeby zbadać COŚ poza materią , falą ,strunami,strumieniami fotonów i jeszcze parę innych niezwykłości . I jeszcze jedno – gdyby ktoś mnie kochał z powodu mojego dobrego usytuowania materialnego to ja dziekuję za taką „interesowną” miłość. Może na zbliżonej zasadzie Bóg chce od nas wiary zamiast pewności. Miłość to zawsze trochę tajemnicy .

      • zenobiusz pisze:

        Ej tam,masz chody,zapomniałaś że Faustyna Kowalska ,to kuzynka Twojej babci ???
        Miłosierdzie ,znalazło i Ciebie 🙂
        ,

    • odarty pisze:

      Wyszedłem z założenia, bo tak „gadają” prorocy, mistycy, filozofowie czy choćby wspomniana przez Ciebie postać Jezusa, że miejscem przebywania Boga jesteś Ty, Twoje wnętrze. A jeśli siebie znasz, tzn że wiesz 😉

      • Wizja pisze:

        No tak > ale ty zdaje się wykluczasz osobową formę szatana , który otrzymał niejako mandat na doświadczanie nas . On zatem /do czasu/ potrafi nam namieszać i powodować, że piszczymy rozpaczliwie : NO BO MI SIĘ POMYLIŁO ! albo JA JUŻ NIC NIE KUMAM ! To tak a propo,s „jeśli siebie znasz…”.Chciałbyś chyba widzieć w człowieku więcej SAMODZIELNEJ ,NIEZALEŻNEJ siły niż ma on w rzeczywistości . Kiedyś u zarania stworzenia może i miał przeogromną siłę ale drogą własnej decyzji ograniczył się do potencjału. Może tak było. A że Bóg jest w nas ? To oczywiste, skoro ogarnia wszystko.

      • odarty pisze:

        Zauważ, pewnie nie ze złej woli, że Ty próbujesz mnie przekonać, zachęcić czy wystraszyć szatanem, półcieniem, obawą, niepewnością. To jest właśnie takie katolickie (przepraszam), żeby zakiełkować człowieka strachem, kiedy Jezus mówił, aby się nie lękać i wierzyć w siłę swoich czystych myśli. Nie wierzę w osobowego szatana. Uważam, że on nic nie może zrobić dlatego wykorzystuje do tego ludzkie ręce i to też za zgodą człowieka.

      • Wizja pisze:

        Odpowiem wstępnie : nie próbuję cię zaciemnić , postraszyć , przymroczyć i.t.d. Ten półcień we mnie to echa nieuściślonej czy zabłąkanej przeszłości . Wielu ludzi tak ma -jak sądzę.Sorry, muszę pilnie lecieć „naświat”. Do potem.

  4. pstro pisze:

    tak mało słów, a treści tak wiele… nie wiem dlaczego, ale jak przeczytałam, to mi Twardowski na myśl przyszedł, którego nota bene uwielbiam

    • Wizja pisze:

      Dwa pierwsze wersy to cytat z pieśni .Cudnie brzmi przy gitarze . Szkoda,że nie mam tu gitary. A cóż wy dobrzy ludzie- tak parami na sawannę ? W kafejce dym ?

  5. odarty pisze:

    Wizja toż pstro całkiem jeszcze wczoraj pisała, że przeszłości nie ma, więc nie może ona mieć nad nami władzy 😉 …chociaż wiem co chcesz sygnalizować.

    Zuch ze mnie, bo tak mnie widzisz o 13:38 😉 😛

  6. Pingback: Przed nocą. « Zenobiusz's Blog

  7. Wizja pisze:

    Odarty ! Mam mały fajrant w trakcie wyplatania szałasu więc powtórzę krótko : ANI MI SIĘ ŚNI wkraczać w czyjeś przekonania / czy nie-przekonania/ z naręczami moich kwiatów. Każdy dom ma swoją nutę zapachową i tylko właściciel zdecyduje , kiedy i na jaką zamierza ją zmienić. Nikogo nie nawracam ani nie odstręczam . Nigdy nie leżało w mojej naturze narzucanie komukolwiek czegokolwiek ale jeśli ktoś mnie odwiedza to musi się liczyć z zapachem akacji . Jeśli ktoś mnie pyta, zagaduje czy /hm/ prowokuje tekstem to może się spodziewać akacjowej odpowiedzi. Pa.Muszę pleść dalej żeby zdążyć przed nocą .

  8. odarty pisze:

    😉 Tak trzymać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s