Jesteśmy ?!

Patrzę i patrzę-zdawałoby się,że widzę wokół oszalałe mnóstwo.Cudowny przesyt wygięć i kolorów.Ile zniekształcenia w tym widzeniu,ile złudzeń.Burza migotliwych doznań i ucieczki przed nadmiarem.A wszystko jest stworzonym z Boskiej Wizji-ogrodem doświadczania czyli miłości.
Spiralki energii-
tak zwarte w objęciach,
że ich wirujące krople
mamią nas,jak rzecz stała…..
Nie ma sawanny,może nie ma was-i nie ja pierwsza waham się między czuciem a dotykaniem.Czuję ale dotknąć nie ma czego.Obserwuję bacznie,ale to tylko wizje bez szansy na zważenie w dłoni.Zwracam się
do słońca z pytaniem,czy ono też jest spiralką czegoś tam.Odpowiada,że ono jest materialnym faktem, ale ja tylko jego przywidzeniem,które zresztą polubiło.Jako dojrzalsze doradza mi akceptację zastanej rzeczywistości bo starsi i mądrzejsi też nie uporali się z zagadnieniem.Odpyskuję słońcu,że świetnie o tym wiem i nie pretenduję do miana odkrywcy KŁOPOTLIWYCH PYTAŃ.
Jak to na sawannie,każdego ze zdwojoną siłą nurtują wszystkie pytania, na które real nie dał jednoznacznych odpowiedzi.Dawał różne odpowiedzi.Sawanna jest lepsza bo w ogóle nie odpowiada na moje pytania więc uznaję,że żadne z nich nie ma głębszego sensu.Ta prastara równina obrusza się na moją naiwność czy głupotę.Sawanna jest zakutą propagatorką materii i lubi karać mnie przykładnie za upodobanie do świetlistych wirów.Wywraca się złośliwie na lewą stronę i każe potykać się i rozbijać w kłębach prastarych korzeni drzew i różnego zielska.Odwołuję wtedy wszystkie wątpliwości a Ona podkłada mi się pod stopy usłużnymi poduszkami traw.Zakłamana matka ziemia.Mami nas,jak rzecz stała.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

45 odpowiedzi na „Jesteśmy ?!

  1. Ela pisze:

    Ja tam godzę się całkiem świadomie na to mamieniem przez matkę ziemię.lubię żyć nadzieją bo jakby nie patrzeć to mamienie ja daje.:)Całe zycie jest spiralką zdarzeń w których my chcemy czy tez nie musimy uczestniczyć:)Cmokasy zostawiam bo na sawannie raczej ich nie masz:))))

  2. elatroska pisze:

    Sprawdzam czy komentarze z dobrym adresem wchodzą:)

  3. violamalecka pisze:

    Jestem ciągłym pytaniem,
    na które życie daje odpowiedź,
    choć czasem po bardzo długim
    czasie oczekiwania.
    A kiedy ona w końcu przychodzi,
    dziwię się jak bardzo byłam
    naiwna kiedyś…

    • Wizja pisze:

      A zauważyłaś Viola ,że proces ten przebiega bezustannie ? Co jakiś czas – wciąż od nowa mówimy ze zdziwieniem : jaka ja byłam naiwna ALBO > ależ ja byłam głupia LUB > życie wydawało się takie trudne a dopiero dzisiaj tak naprawdę mi dołożyło……. a potem okazuje się,że wciąż może nam dokładać / zresztą w obydwie strony/ i że wciąż jeszcze nie znamy prawdy ale może się do niej trochę zbliżamy. Ejj, małe wirki energii z nas .

      • violamalecka pisze:

        Swego czasu znalazłam fragment SKARBU Leopolda Staffa,
        i stał się on moim mottem, pozwolę sobie zacytować go u Ciebie:

        „Bo cóż wiemy..? Co nam pewne..? Co wiadome
        jest komukolwiek..? Kwiaty żyją a nie wiedzą,
        gospoda gości twarze sobie nieznajome
        bezimienni wędrowcy przechodzą Twą miedzą.
        Czy rozumiesz swe imię..? Wicher liśćmi miota,
        czyś je liczył, to także są słowa i znaki..?
        A wiesz skąd ciągną chmury, dokąd lecą ptaki,
        skąd nam przychodzi miłość i wiatr i tęsknota..?
        Po co żyjesz i czemu umrzesz..? Czemu dzieci
        boją się nocy, czemu smutny samotności pragnie
        a obłąkaniec w deszcz i zawiej leci
        i w gorzkich łzach się śmieje a płacze w radości..?
        Cóż wie studnia o źródle skąd swe wody bierze,
        cóż wie ziarenko piasku o wielkiej pustyni..?
        Cóż wie drzewko o lesie albo jabłko w skrzyni o sadzie..?
        Cóż o skrzydeł orlich pierzu, wie perła na morskim dnie..?
        Czy wczoraj wie o jutrze..? Cóż wiesz o swoich
        zmarłych dzieciach..? Sny są krótsze niż echo śmiechu.
        Czemu ich nie chcesz pamiętać..? „

      • Wizja pisze:

        Tak Viola – wiersz nieźle oddaje istotę bezradności i poszukiwań człowieka . W mojej notce bardziej chodzi o – też odwieczną, przekomarzankę pt. co jest „bardziej” > energia czy materia. Swego czasu czytałam ciekawy materiał właśnie o tym ,że nie ma żadnej materii a tylko wir energii. Podoba mi się ta teoria. Wiersz Staffa tym bardziej , zawsze go doceniałam.

      • mysz pisze:

        To życie. Bezradni czy nie, żyjemy. Nieżyjący nie mają naszych problemów, ale czy chcielibyśmy być na ich miejscu?

      • Wizja pisze:

        Witaj mysz/o/. Czy chcielibyśmy być na ich miejscu ? Jeszcze nie teraz. Dużo zostało zaległości do nadrobienia z dotychczasowego życia.

      • mysz pisze:

        Dotychczasowe życie. Chyba jedyne. Zaległości trochę mam. Ale staram się 🙂

      • Wizja pisze:

        Mysz/o/ – ja co prawda wierzę ,że nie ostatnie ale można rzec: BAZOWE i bardzo ważne. A im jesteśmy starsi tym pełniejj i skuteczniej staramy się nadrabiać .Wiem coś o tym teraz a jeszcze kilka lat temu pojęcia nie miałam ,że podejmę próby tak energicznego reaalizowania się w różnych obszarach. Ale jest mi z tym super.

  4. Navia pisze:

    Wirujące spiralki energii …. 🙂 trafne określenie 🙂
    Nie martw się Kochana, niedługo będziesz usatysfakcjonowana 🙂 🙂 Paluchy mi jeszcze „nie zgrubły”

    • Wizja pisze:

      To całe szczęście Navia. Jak się człowiek przyzwyczaił podziwiać twoje wirujące spiralki energii czyli ptaszki > to wciąż się ich wypatruje. Pa.

  5. odarty pisze:

    Wizjo ciekawie piszesz 😉 Nie tylko teraz. Dlatego, abyś mogła dalej ciekawie pisać to mam pytanie/zapytanie: gdzie szukać odpowiedzi, hm?

    Navia, jak chcesz poczuć wirujące spiralki energii na swoim brzuchu to poćwicz rytuały tybetańskie 🙂

    • Wizja pisze:

      Odarty, podejrzewam, że wiem gdzie szukać odpowiedzi ale się z tobą nie podzielę .To byłby taki poczęstunek słowno-emocjonalny a nie do końca znam twoje upodobania. Kulinarnych wcale. Mógłbyś mnie wyśmiać i do rana tonęłabym w wielkim płaszczu, znaczy płaczu. Może kiedyś.

      • odarty pisze:

        Ej, to chyba po to piszesz bloga, by pisać m. in. o tym, o co Cię poprosiłem! Jakie to może mieć znaczenia w jakim menu się poruszam. Ty piszesz, ja czytam i używam szarych komórek. To takie proste 😉

      • Wizja pisze:

        Odarty ! I tak ci nie powiem .Zapomniałeś ,że nie obiecywałam się z czegokolwiek tłumaczyć / o mnie/………no chyba,że akurat mam ochotę.Nie muszę podawać dalej wszystkiego ,co wiem albo tego,co wydaje mi się ,że wiem. Podobnie ,jak ty i inni.

      • odarty pisze:

        Spoko, spoko, aż tak bardzo się nie upieram. Pisz co sobie życzysz. Jakoś w tym się odnajdę 😉

        Tak na marginesie, zawsze byłem zdumiony, i jakoś mi to nie mija, że ludzie nie chcą się dzielić informacjami, które innym ludziom mogą uprościć i uszczęśliwić drogi życia. Ale nie czepiam się i nie szukam okazji do kłótni 😉

      • Wizja pisze:

        Ty nie bądź taki zabójczo sprytny ,bo ja całkiem…….posmaruję tobą chleb.

      • Wizja pisze:

        Tak nawiasem odarty. BSM jest genialnie skuteczny i próbowałam tłumy uszczęśliwiać > tłumacząc co i jak. Myślisz,że skorzystali ?

      • odarty pisze:

        słuchaj, przecież Ty wymagasz jakości 🙂

        sama widzisz, oni tak samo Ci nie wierzyli jak Ty mi. Tak w wielkim skrócie

      • Wizja pisze:

        Jakości ? No taak . TQM – total quality managemant / mniej więcej/ .Kierowanie jakością , zarządzanie przez jakość. Byłam z tego kiedys obcykana. Czyli podeszłam – wówczas nieprofesjonalnie do sprawy ? A powinnam było zrobić analizę SWOT – określająć „mocne” strony, „słabe” strony oraz szanse i zagrożenia przedsięwzięcia. Uff. Masz rację , z punktu widzenia unijno-europejskiego TQM > dałam ludziom chłam.

      • odarty pisze:

        teraz już mnie zgubiłaś 😛

      • Wizja pisze:

        Teraz to ludzie pomyślą ,że zabrałam na sawannę poradnik pracownika / nowoczesnego/ służby cywilnej. A niech to ,podpuściłeś mnie.

    • Navia pisze:

      Dziękuję, wolę magiczne kroki Castanedy 🙂

      • Wizja pisze:

        Navia ! Myślałam,że czynisz swoją powinność. Masz pewne hm….estetyczno-artystyczne obowiązki wobec blogowych lawirantów.

    • Navia pisze:

      Moja odpowiedź dla Ciebie uciekła na dół

      • Wizja pisze:

        Odarty dotrze do sedna tylko on wcześnie chodzi spać i dopiero rano „się rozczyta”.

  6. rudaja pisze:

    uwielbiam to co mi własnie zrobiłaś. zburzyłaś całą dzisiejszą myśl.
    zapomniałam o pracy i wszystkim, bo czym jest to wszystko, moze niczym?
    dobrze zacząc myśleć od nowa, zacząc jeszcze raz układac ten dzień i przyszły i te przeszłe… cudownie świeże uczucie. bardzo dziękuję 🙂

    • Wizja pisze:

      Super – Światłowewłosach ! Rozumiem,że przeszłaś coś w rodzaju dezintegracji pozytywnej. Dziewczyno > nie ma nic lepszego ,szczególnie ,jak ten wywrotny huragan trafi na kogoś tak żywotnego, jak ty. Cieszę się ,że coś mi się w tym tygodniu udało.

      • rudaja pisze:

        udało Ci się rewelacyjnie wywołac u mnie huragan, wierzę, że nie tylko to Ci sie udało.
        byle tak dalej 🙂

      • Wizja pisze:

        Ale co „dalej” Rudaja ? Mam dalej pisać , malować, pleść szałasy czy tańczyć między kroplami deszczu/cyt/.? A może nam wszystkim trzeba większej ekspansywności w tym,co robimy.

  7. elatroska1 pisze:

    sprawdzam czy dział

  8. rudaja pisze:

    Sama dobrze wiesz co robić dalej 😉
    Nie potrzebujesz mojej odpowiedzi, czyż nie mam racji?
    pozdrawiam bardzo serdecznie i przesyłam ci moją najlepszą energię :*

    • Wizja pisze:

      Wiewiórko Z Błyskiem ,dzięki serdeczne za tę pozytywną energię . Nikt tak łatwo nie szasta cennymi dobrami po sawannie zatem podwójnie dziękuję.Tak, tak ,wiem,co mam robić ale ,jak robić żeby zdążyć…..tego już nie wiem.

      • rudaja pisze:

        po prostu robić, ten mój czas, który mi tak magicznie „uciekał” nagle zatrzymał sie i pozwala mi ze wszystkim sie wyrobić, nie wiem czy to wewnętrzny spokój, czy jakiś zewnetrzny chaos wszechświata, ale może robić – oznacza „wyrobić się”(zdążyć)?

      • Wizja pisze:

        U mnie to raczej przewrotny wewnętrzny chaos , z którego wyłaniają się różności bez większego ładu choć czasem składnie, bez porządku a już pewnością bez konsekwencji. Jest mi z tym dobrze ale czas w moim świecie teraz właśnie przyspieszył więc niecierpliwię się przy każdym zadaniu > bo wszystko za wolno. Masz rację,że warunkiem „wyrobienia się” i zdążenia jest ZACZĄĆ ROBIĆ BEZZWŁOCZNIE.

  9. elatroska1 pisze:

    Spiralka energi mnie opuszcza.Hmm powodem jest chyba ta pogoda:)))albo ,albo PESEL daje znać o sobie:)))))

    • Wizja pisze:

      Wytłucz sobie Ela – bejsbolówką ,tę destrukcyjną myśl z głowy. Pesel to tylko cyfry. Chyba nie płaszczysz się przed matmą , jak przed królową ?/ nauk/.Otwórz okno , kładź się do łóżka z nagraniem ptaków sawanny i rano będziesz, jak moje surykatki > nie-do-zdar-cia.

  10. Adamaszek pisze:

    Jesteście?

  11. Adamaszek pisze:

    Aa, to nie wiedziałam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s