Myśli zachmurzone

Z czegokolwiek bym teraz zrezygnowała-w imię miłości do Boga,będzie to już musztardą po obiedzie GDYŻ wszystko wcześniej zrezygnowało ze mnie.Ufam,że nie wszystko w niebie.Każda kolejna rezygnacja parsknie,że „po drodze mi było”i nie ma tu żadnej zasługi.
To pewne,że CHCĘ chcieć ale już sedno tego chcenia przypomina termita pod warstwami ochronnymi.Mam nadzieję,że duże CHCĘ stanowi jakąś wartość w oczach Mistrza.
Panie,wierzę,że wszystko-czym mnie doświadczasz,ma służyć mojemu rozwojowi.Tylko dlaczego rozwijam się tak wolno,nawet surykatka przy komputerze idzie,jak burza.

*
Najmędrsza splotła bezczynne paluszki na surykatkowym podołku i westchnęła znudzona:
-Po to oderwałaś mnie od roboty?Sprawdzałam w wiki znaczenie słowa obsesja.
Spojrzałam na tekst wyrysowany w piasku i uznałam,że ostatnie zdanie było nie na temat.Najmędrsza i bez tego stawała się zadufana w sobie.Przespacerowałam się po zbytecznym zdaniu i wszystko było już wyważone w sam raz.
-Wolałam twoje wykłady-powiedziała surykatka-tam wszystko było proste i w miarę logiczne.
-Achaaa…….zaszydziłam-odrobina wątpliwości i już tracimy głowę?!
-Noo,a ty nie?To po co wyczyniasz pustynię,kiedy wszystko szaleje i kwitnie?
-Eee tam-burknęłam-może takie kwitnienie to zawężenie świadomości?
-Twoja pustynia to zawężenie-wzruszyła ramionami Najmędrsza-gdzie tu pustynia?Wyznaczyłaś sobie nieistniejącą granicę,sama siebie ograniczyłaś.Mam dosyć twoich ćwiczeń poglądowych czy jakoś tam……..
-Taa,wolałaś konkrety metodą podającą.I nie miałaś wątpliwości ani pytań?
-A po co?Czy tak było źle?
-Nie wiem,może ty w ogóle nie musisz z niczego rezygnować a twoja rezygnacją np.z komputera,będzie wyczynem heroicznym.Ale gdybym ja ci ten komputer zabrała,to jakiej przyjemnej czynności mogłabyś dobrowolnie zaniechać?
-Ale po co?
-Na przykład,w imię naszej przyjaźni.
-Nie rozumiem.
-To zadaj mi chociaż pytanie.
-Boję się,że nie zrozumiem odpowiedzi.
-Jaka przewidująca!Ja nie boję się pytań ani odpowiedzi tylko swojej nieprzystawalności do nich.

Słońce mrugnęło okiem w chmurnej studni i powiedziało z przyganą,że gorszenie maluczkich to jeden z błędów niewybaczalnych.Jakbym sama o tym nie wiedziała.Kiedyś wykombinuję coś takiego,że i „wielcy” się zgorszą i poczytam to sobie za zasługę.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Myśli zachmurzone

  1. Rosa pisze:

    To trzeba mieć talent, żeby w sloneczny dzień zachmurzyć myśli białymi obłoczkami i udawać, że to chmury z gronostaja 🙂
    Hej. A u mnie na blogu imprezka, stawiam wirtualnego szampana:
    http://www.rosomack.wordpress.com

    • Wizja pisze:

      Ano,to przez tego szampana migają ci złocienie w oczach. Zajrzałam,poczytałam, niektóre całkiem niezłe,parę ujęć bardzo dobrych.W zasadzie mógłby ktoś się zlitować i dać ci kamerkę z szynami to-byś-kręciła te ujęcia.

  2. odarty pisze:

    „Panie,wierzę,że wszystko-czym mnie doświadczasz,ma służyć mojemu rozwojowi.”
    Mam dylemat, i tu się trochę obnażę, bo raczej też przychylam się do tej teorii, a to może oznaczać, że nie można pchać się w sprawy boskie i tym samym nie można przeszkadzać komuś w jego cierpieniu, które ma go uszlachetnić i wzbogacić. Chyba tego nigdy nie pojmę, chyba że ktoś w swojej łaskawości włoży mi rozwiązanie do mojego łba.

    „Ja nie boję się pytań ani odpowiedzi tylko swojej nieprzystawalności do nich.”
    To ich problem, jakby rzekł mój kolega 😉

    Żeby Ciebie nie zepsuć, to dopiero drugi raz napiszę, że ciekawie włazisz do głowy czytelnika 🙂

    • Wizja pisze:

      Przeszkadzać komuś w cierpieniu z pewnością nie należy ,chociaż…….JPII często powtarzał : Jedni drugich brzemiona noście. To by wskazywało na zasadność pewnego WSPÓŁCZUCIA I WSPOMAGANIA drugiego człowieka w różnych sytuacjach, również w cierpieniu .Podparłam się cytatem chociaż nie było potrzeby ale widać jestem przesiąknięta zwyczajami na innych blogach.
      A co do uszlachetniającego cierpienia…..sam wiesz,że im więcej / złego i dobrego/ zaliczyłeś tym lepiej rozumiesz potem innych ludzi z ich potknięciami,błędami, głupotą i absurdalnymi- na pozór, zachowaniami. Zatem twoja JAKOŚĆ w aspekcie diagnozowania ludzi – wzrasta i tolerancja takoż .Dobrze myślę ?
      Sorry,idę piec coś dobrego na nowym ruszcie / znalazłam/bo umieram z głodu.A w powietrzu cudowna cisza,jakby nie dawało czadu przez cały dzień.

  3. zenobiusz pisze:

    http://zenobiusz.wordpress.com/2012/06/12/kiedy-widzisz-ze-sprawy-sie-komplikuja-powiedz-z-zamknietymi-oczami-duszy-jezu-ty-sie-tym-zajmij/
    .Mam nadzieję,że duże CHCĘ stanowi jakąś wartość w oczach Mistrza.
    Panie,wierzę,że wszystko-czym mnie doświadczasz,ma służyć mojemu rozwojowi.Tylko dlaczego rozwijam się tak wolno,nawet surykatka przy komputerze idzie,jak burza.

  4. elatroska1 pisze:

    Ja powtórzę ża odartym że”ciekawie włazisz do głowy czytelnika” i na dokładke w niej siedzisz i mieszaja sie twoje myśli z moimi:)Ale to chyba dobrze ze tak własnie jest.Twoje pisanie kaze sie zastanawiac a to znaczy ze ma głebię.Ale sobie popisałam:)))Wizjo to nie wazelina ale dobry odżywczy krem.Uściski dla ciebie!

    • elatroska1 pisze:

      karzę oczywiście miało być:)))Cała ja!!!

      • Wizja pisze:

        Hej Elunia-kopy siana przerzuciłam a ciebie ani śladu .Muszę wziąć się bardziej z głową za atak na twój blog ,jakoś tak się poddałam po kilku próbach. Ale ciebie też nieczęsto widuję na zaprzyjaźnionych deptakach .Dzięki za krem bo wszelkie zabiegi „uszlachetniające” trwale zaniedbałam.

      • elatroska1 pisze:

        Wizjo i ty mówisz ze przestałaś próbować?to do ciebie niepodobne!!!
        Mało mnie wszędzie bo mało siedzę ostatnio w necie.

  5. elatroska1 pisze:

    Smiało mogę powtórzyć za tobą z jednym dodanym słowem” Panie CHCĘ wierzyć że wszystko czym mnie doświadczasz ma służyć mojemu rozwojowi.tylko dlaczego rozwijam się tak wolno”

    • Wizja pisze:

      Ela, dotarło do mnie,że chadzasz do pracy w sposob uregulowany. To tłumaczy chwilowe rozregulowanie twojego rozkładu dnia. Co do naszego rozwoju to człowiek lepiej rozwija się „na zewnątrz” pracy. Przynajmniej ja tak mam. No, a rozwój duchowy w sensie dojrzałej wiary to u mnie tempo ślimaka a nawet cofki. A cofki to nie zanik wiary tylko czoło zmarszczone w niepotrzebnym NAMYŚLE . Ostatnio to wpływ pojedynków ideologicznych na blogach. Myślałam,że wystarczy zamknąć klapę i nie ma problemu ale mózgownica chłonie i musi przepracować każdego bita – zawirusowanego też. Rwiemy się ku doskonałości jak takie bezskrzydłe pegazy.

      • Elatroska pisze:

        Ty Wizjo tak dokładnie i nie olewająco wytłumaczyć potrafisz rozkładając na czynniki pierwsze.Bardzo,bardzo to lubię -) Co do pracy to fakt dobre czasy się skonczyły.

  6. Rosa pisze:

    „Rwiemy się ku doskonałości jak takie bezskrzydłe pegazy.” – i do tego jeszcze oślepione, bo szukamy doskonałości tam gdzie nas nie ma, a w ogóle jest jeszcze pojęcie „wystarczająco dobry” pomiędzy „doskonały” i „beznadziejny”.

    Ps. Aż się boję Wizja zapytać, co Ty na tym ruszcie pieczesz? Chomika sąsiadów dorwałaś? 😉

    • Wizja pisze:

      Sąsiadów piekę. Wiesz, jaki to absolut – taka gazela w pokrzywie?!
      Co do pegazów – bez piór a twoje jeszcze oślepione > to kieruj się słuchem i wtedy masz szansę polecieć na skrzydłach wodospadu. To jedna z moich pospolitszych rozrywek.

      • Rosa pisze:

        Tak zrobię, sluch mam podbno znakomity, a w testach audiometrycznych mowy wypadam ponadprzeciętnie, I nic nie szkodzi, że zjadasz sąsiadów, skoro to tylko metafora. Absolutnie jestem na tak 🙂

      • Wizja pisze:

        Metafora ? A jak zjadasz świnię , bydełko albo indyka to też metafora ?

  7. BlueBird pisze:

    I jak tam Wizjo u Ciebie,
    pojaśniało choć nieco..?

    • Wizja pisze:

      Cześć Viola. We mnie jeszcze pólmroczno ale dookoła słoneczko więc jako ciepło i światłolubna – powinnam zadziałać . Postaram się .Dobrze,że zajrzałaś bo mną trzeba trochę potrżąsać ,jak owocowym drzewkiem.

  8. miziaforum pisze:

    ad postu u zena – na poprawę optymizmu

  9. Angie pisze:

    Pierwszy raz trafiam na taki blog- metafory, symbole. Ciekawie tu.
    Pozdrawiam
    Angie

    • Wizja pisze:

      Cześć, widuję cię u Niebieskiego Ptaszka. Ciekawie czy dziwacznie ? Powiedz coś krytycznego bo niejaka Rosa orzekła,że tu podchwytuje się tylko „zachwyty”.

      • Angie pisze:

        Nie mogę nic krytycznego orzec dziś, bo – wybacz- za mało skupiłam się na odczytywaniu metafor. Ba! Myślę, że nawet jak skupię się, może niewiele z tego wyjsc, bo nie znam przecież od początku Twego bloga i Twych intencji ( w nim zawartych) .
        Tak czy inaczej, jest tu na pewno ciekawie. Jeśli dam radę czasowo, będę zaglądać, za pozwoleniem Interesującej Gospodyni rzecz jasna 🙂

      • Wizja pisze:

        Dzięki . Zawsze jesteś mile widziana . Pierwszy raz coś takiego piszę,chyba się udoskonalam społecznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s