Pogwarka przed nocą.

Dawno,dawno temu,za górami,za lasami- Warszawskie Dzieci poszły w bój…za całą nędzę Stolicy…za każdy kamień ulicy…
-A w boju było ciemno?przerwała mi Mała sennym głosem-one nie bały się tam wejść?
-Niczego się nie bały.Były gotowe na wszystko.
-Dlaczego?
-Wierzyły,że ten bój przywróci im honor.
-I przywrócił?Nooo…powiedz,przywrócił?
-Ech Mała,zaśpiewam ci jakąś kołysankę.Kiedyś wrócimy do tej bajki.Przypomnisz mi?
-Pewnie-ziewnęła-w życiu nie zapomnę.Muszę się dowiedzieć,czy odzyskały ten honor.

* * *

A słońce nic nie powiedziało bo w ciepłym szafliku spało.Albo mówić nie chciało chociaż najwięcej widziało.Lu-li-la.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

52 odpowiedzi na „Pogwarka przed nocą.

  1. zenobiusz pisze:

    • Wizja pisze:

      Niezależnie od analiz i opinii nt. Powstania > prawda jest taka,że porządny człowiek NIE MÓGŁ NIE WZIĄĆ W NIM UDZIAŁU – o ile nie blokowały go przeszkody niezależne od jego woli. Chyba,że się mylę ale trudno byłoby mnie odwieść od tego przekonania.

      • Mrsdalloway pisze:

        Z perspektywy czasu zawsze łatwiej się coś ocenia, wyciąga wnioski i wskazuje winnych. Myślę, że wobec tamtych okoliczności Ci, którzy wzięli w tym udział nie mogli postąpić inaczej i dlatego podzielam Twoją opinię Wizjo.

      • Wizja pisze:

        Z perspektywy czasu, no właśnie! Wydaje nam się,że zrobilibyśmy TO czy TAMTO. W sytuacji gdyby nas dopadło- moglibyśmy ze zdziwieniem stwierdzić, że tylko nam się wydawało,że stać nas na taki wyczyn.

  2. zenobiusz pisze:

    • zenobiusz pisze:

      Dziś wielu wypisuje brednie o tamtych czasach,ale prawda jest taka ,że zdradzano nas o świcie ,nie jeden raz.
      Gdyby „sojusznicy” ,podjęli naloty na Niemców,ze wschodu i zachodu,gdyby brygady spadochronowej Sosabowskiego ,nie zrzucono bezsensownie ,pod Arnhem,a w Warszawie,gdyby były prawdziwe zrzuty broni i zaopatrzenia,gdyby Berling chociaż ,mógł pełną siłą ,ze wsparciem przejść Wisłę,gdyby Stalin nie zatrzymał ofensywy…..
      Nasi Ojcowie i Dziadkowie,,wypełnili swój obowiązek,wobec Boga i Ojczyzny,uratowali Honor ,dla nas.
      Idą dziwne czasy,i znowu,o Boga Honor i Ojczyznę ,musimy walczyć.
      Na razie ……..

      • Wizja pisze:

        Tylko łatwo przegapić tę chwilę. Obyśmy z tego „na razie”……nie znaleźli się nagle w ” za późno”.

  3. odarty pisze:

    Z historycznej perspektywy chce mi się zapytać dlaczego przytłaczająca ilość naszych świąt państwowych, to dni czy okresu czasu, gdzie zwyczajnie dostawaliśmy w pierd… ? Co z nami nie tak, że nie umieliśmy obronić siebie i swoich rodzin?

    • Wizja pisze:

      Cześć Odarty. Nie umieliśmy? Sama nie wiem, przecież jesteśmy,trwamy.I przetrwamy.Co do niektórych świąt państwowych….żałobę też się w pewien sposób celebruje. Na trudne tematy staram się nie rozpisywać, jest wielu innych od tego.

      • odarty pisze:

        Oj, przecież ludzi się kiedyś nie zabijało wszystkich, bo celem było pozyskanie niewolnika. Zabijało się tylko tych stawiających opór.
        To i ja nic nie piszę już w tym temacie. Pooglądam Igrzyska 😉

      • Wizja pisze:

        Cześć odarty.Przyjęłam wersję,że jestem potomkiem /ew.ministrą/ tych „stawiających opor” ,których nie zdołano jednak zabić. Ciekawe >czy igrzyska chętniej oglądają POTMKOWIE niedobitków stawiających opór czy POTOMKOWIE tych pozyskanych niewolników/ hi,hi/?

      • odarty pisze:

        Albo dzieckiem agresora jesteś Wizja, skoroś taka waleczna 😉
        Nie wiem kto, ja np. lubię oglądać wytrenowane, proporcjonalne, zdrowe ciało w ruchu.
        Teraz już pewnie wiesz dlaczego świat jest bardziej agresywny, niż uczynny czy spokojny. Spokojni nie napadli nikogo i nie gwałcili, tym samym nie zostawiali swoich spokojnych genów….

      • Wizja pisze:

        No Odarty-wywiodłeś swoją myśl przecudnie. Tak ci jest-my są potomkami agresorów bo spokojni nie przeżyli. No chyba,że Opatrzność wybrała ,kogo uznała za stosowne >do dalszego rozwoju.Nie wiem,czy jestem waleczna -nie okazało się w starciu bezpośrednim np.na bagnety.Podejrzewam,że jestem czymś w rodzaju upartego tchórza sytuacyjnego.Co to znaczy????Chyba od niechcenia wycofuję się „na z góry”improwizowane pozycje,żeby stamtąd cichcem podkopać/fundamenty lub wzgórek armatni/.W sumie dobre ze mnie dziecko.

      • odarty pisze:

        Może i Opatrzność czasami ingeruje, ale wiem, że nazbyt często ludzie mieszają Opatrzność w swoje pokrętne plany, dlatego wiele we mnie powściągliwości w taką wiarę 😉

      • Wizja pisze:

        Słusznie młody człowieku. Wiara to za mało -trzeba czynić wolę Bożą >a więc pracować ,modlić się, mówić jednoznacznie a nie podkręcać ,korzystać z bogactwa zmysłów w sposób godny,cieszyć się życiem……hm, obawiam się,że teraz coś ci zazgrzytało..?

    • odarty pisze:

      to trochę trudniejsze, niż ogłoszenie światu, że jestem wybrańcem 😛

      • Wizja pisze:

        A chciałeś ogłosić czy ktoś miał to zrobić za ciebie ?

      • odarty pisze:

        mnie w to nie mieszaj, to dobre dla duchownych i innego cholerstwa 😛

      • Wizja pisze:

        Odarty- nie stawiamy duchownych w jednym rzędzie z „innymi cholerstwami” – oki ? Tutaj nie. No i ja nie mieszam, ty zapiskałeś o tym wybraństwie.

      • odarty pisze:

        dobrze Szanowna Inkwizycjo 😉 😛 Nie wiem czy z własnej woli „zapiskałem” o wybraństwie, bo zaciekawiło mnie skąd ktoś może wiedzieć jakie plany ma Opatrzność, o ile w ogóle je ma, zostawiając nam wolną wolę, rozum i ogromne siły. Chyba teraz rozumiesz kontekst mojej wypowiedzi, ostatniej w tym temacie, bo spełnię Twoją prośbę!

      • Wizja pisze:

        Odarty-oczywiście,że nie znam planów Opatrzności .Nigdy tak nie twierdziłam. Wierzę po prostu,że są korzystne dla mnie,nawet,jeśli się boję ,że WŁAŚNIE DLA MNIE za trudne do przeskoczenia.

  4. Adamaszek pisze:

    A mi się wydaje, że udział w powstaniu nie zawsze musiał mieć wiele wspólnego z takim poważnie branym heroizmem w ścisłym tego słowa znaczeniu. To były często dzieci, pozbawione wyobraźni, dla których udział w powstaniu nie był kwestią wyboru, a więc też i świadomej decyzji. Ale to tylko moja opinia,naturalnie.

    • Wizja pisze:

      Witam Adamaszku. Jako dziecko dobrze rozumiałam pojęcie honoru, pewnie mniej relatywnie niż teraz. Heroizm często z tego płynie.

      • violamalecka pisze:

        i z wiary… i z miłości…

      • Wizja pisze:

        Viola, ostatnio trochę zweryfikowałam sama siebie i tę wiarę z miłością zastąpiłam poczuciem obowiązku i szacunkiem dla poległych z „Bogiem,Honorem i Ojczyzną” na ustach. Myślę,że nasze pokolenie -w sumie bezwojenne, nie wie do końca, jak to jest i co się naprawdę czuje. Funkcjonujemy trochę wyobrażeniowo.

  5. Mrsdalloway pisze:

    A ja tak sobie poczytuję tę Twoją dyskusję z Odartym , no babeczko – jestem pełna podziwu! 🙂
    Chłop nie ma letko:))

    • Wizja pisze:

      Mrs: nikt nie obiecywał,że będzie letko. Taki blog,jakie życie. Pzdr.

    • odarty pisze:

      Bo on zwyczajnie nie chce mieć letko, a jak chce, to idzie sobie gdzieś gdzieś 😉

      • Wizja pisze:

        Odarty,tak trzymać ! Zawsze pod górę i w ulewę.Tak hartuje się stal /hi,hi/.PS. Dlaczego nie wstawisz w avatarka swojej sympatycznej / przecie!/ gęby?

      • odarty pisze:

        Gęby? Ojej!

      • Wizja pisze:

        Ojej ? No przecież nie z Gombrowicza tylko ew.Makuszyńskiego , co to pisał ,że jeden chłopak „wyczyniał z miłą gębą różne brewerie”. Raczej w tym sensie.Też źle?

      • odarty pisze:

        cały czas jest bardzo dobrze :), chyba że ktoś ma inne zdanie

      • Wizja pisze:

        No,ten pod tobą -na tarczy, zawsze malkontent.Zauważyłeś chyba.

      • Wizja pisze:

        Psiakość,teraz to akurat znalazł się pode mną. No nic, takie małe przygrywki.

      • odarty pisze:

        tak trochę, bo mnie nie pasjonuje… więc tak trochę, tzn jeden raz… i wystarczyło

      • Wizja pisze:

        Ja z moją spolegliwością jakoś zdzierżam ale to idzie w kierunku masochizmu.

      • odarty pisze:

        zdzierżam to chyba słowo rodowodem słowiańskie. Jakoś to słowiańskie świszczenie i szeleszczenie zaczyna mi sprawiać radość. Czy to też masochizm?

      • Wizja pisze:

        Coś ty, to właśnie naturalne. Mamy zgryz przystosowany /ukształtowany/ właśnie do tego.Świsty,szelesty,gwizdy ,zgrzyty i.t.p. > toć natura sama i przyjemność akustyczna.

      • odarty pisze:

        dobrze, że mi to napisałaś 🙂

  6. miziaforum pisze:

    ja cie ….. widze ze zen cię nie zabrał na jakieś wakacje – kisicie sie w sosie peryskopowo monitorowym ejj wy patryioci – internetowi

    więc podsyłam – 😉

    • Wizja pisze:

      Mizia,znowu elektronika ?! Widziałeś ty kiedyś żywą gitarkę z bliska w akcji ? Co do wakacji- one są potrzebne niewolnikom etatu -człowiek wolny/jak ja/ przetwarza swój ogród i nie jest zmęczony.ROZUMIESZ? Wyjazdy w świat były mi potrzebje KIEDYŚ.Taraz wolę własne kwiaty i swoje autorskie efekty specjalne .Prawdziwe i moje. Co do patriotyzmu > nie oceniaj i nie osądzaj bo wiesz tyle ile sobie wykoncypowałeś ,czyli realnie „nic”. Za tubę oczywiście dziękuję bo -chociaż jesteś raczej stracony dla prawdziwej muzyki,to chciałeś dobrze.

      • miziaforum pisze:

        🙂 – wiem cały od stup do głów jestem be ! – i wszystkiego czego sie tknę jest be!!
        nara 😉

        na szczescie mam w .. ale co jest dziś na plus dzieki elektronice i odpowiednim technologicznym trickom , to to ze kazdy może sobie coś skomponować – i nie jest to teretorium zamkniete dla wybranych i uznanych

        ps. sama spróbuj sie pobawić , swoimi ulubionymi muzycznymi kawałkami

        witamy a XXI wieku 😉

      • Wizja pisze:

        Idziesz na łatwiznę z tą muzyką.Jasne,że trudniej ćwiczyć chwyty gitarowe niż sobie miksować . Ej ty ze swoim XXI-szym wiekiem , to ma być teraz łatwo , przyjemnie , powierzchownie i hipnotycznie ?

  7. Mrsdalloway pisze:

    Oj, ale nie trafił człowiek z muzyką:) Nie trudno zgadnąć czytając Twój blog…no, ale cóż.

  8. Mrsdalloway pisze:

    ha ha :), no też mam jakieś dziwne przeczucie. Prowokują Cię Wizjo, ale to cena bycia bystrą osóbką o niezwykłej biegłości i finezji w piśmie:)

    • odarty pisze:

      Jest bystra i ma przenikliwy umysł, a to przyciąga jak magnes 🙂

    • Wizja pisze:

      Coś ty MrsD. Matmę „rozkminiam” po łebkach i to dopiero od niedawna.

      • Mrsdalloway pisze:

        Ojej, Wizjo! nie wspominaj o matmie – brrr, jak na humanistkę przystało klasycznie mam z nią problem.

      • Wizja pisze:

        Dobrze więc rozumiesz. Algebra była dla mnie progiem ,natomiast w ogóle nie miałam problemów z geometrią przestrzenną i wykreślną.Matematyca mnie nienawidziła za tę nieharmonijność nierozumienia bo uważała,że po prostu jestem leń.Ale ja wiem lepiej,jak było.

      • Mrsdalloway pisze:

        No to miałaś tak jak ja – z geometrii – rewelacja, ale kiedy przychodził czas na algebrę -U! – tu się zaczynały schody, miałam oceny od 2- 5. Oj, te nauczycielki – kiedyś się zemszczę i poświęcę temu zawodowi chwilę uwagi na blogu. To beczka bez dna. Gdybyż czasami zechciały się pochylić nad faktycznymi problemami uczniów. Aż wstyd, bo sama…no, ale cóż – życie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s