Podwójny kefir,proszę.

Kiedy raz pozwolisz sforsować przejście do swojej samotni,uznaj spokój za niebyły.Ciężko wypracowany konstans emocjonalny zaczyna puszczać w szwach.Nękają cię powszechne obsesje i obserwujesz np.wolno hasające dwunóżki choleryczne lub analizujesz tempo ekspansji ich mutanta V-kuQa-ban.Ostatni człon wmontowali do tej nazwy bloggerzy,w proteście przeciw zawłaszczeniu przez V-kuQę terytorium naszego organizmu.Szybkie V-kuQa w rewanżu dozbroiły się w wirropacki i zapowiedziały ostrą jazdę-również, wirualną.
Surykatki,które dotąd obawiały się jedynie powodzi,trzęsień ziemi,ewentualnie surykosmitów-nagle odkryły interglob i plejadę zagrożeń na mapie ich czystego nieba.Najmędrsza skonstruowała zgrabny podgląd na blogu autorstwa grupy kompilatorów,bo-jak twierdziła,dają tam „pajdy z mydłem w powidłach”a mądry człowiek wyciśnie z tego „meritum”.Zdolna amatorka nie zdawała sobie sprawy,że jej urządzenie do monitoringu daje drugiej stronie możliwość wglądu również na sawannę.Jej głośne krytyczne komentarze nie budziły entuzjazmu Modern Walecznych.Monitor i Peryskop nie palili się do wypadu ewaluacyjnego na sawannę bo mieli KILKA WAŻNYCH MATERIAŁÓW do opracowania. Udzielili więc pełnomocnictwa Kefirowi,który już się był zasłużył poprzez projekt”Farm-Pohybel”,co miało przekierować myślenie ludzi na obszary medycyny naturalnej.Przetestowany Kefir miał dostarczyć dowód na zbrodniczość dwunóżek a po drodze przetrącić trochę gazele,nędzne savannah-agentki.Pech chciał,że kiedy padł rozkaz do wymarszu-chłopakowi skończył się alkohol i wyparowała spójność psychologiczna Kefira.Na progu sawanny pojawił się już Asterix,druga wersja uprzedniego.Najmędrsza spojrzała na mnie znacząco:
-Intrygujące-oceniła-podszedł do progu pijaczek a przekroczył odlotowy drag-man.Się go nie boję.
Po drugiej stronie miotał się Peryskop krzycząc:Kefir,gdzie się podziewasz?Miałeś ewaluować!
Asterix splunął nerwowo i przejechał mętnym okiem po zielonościach,gdzie miał nadzieję znaleźć coś szybkiego dla ducha jakąś małą drag-violę.Uśmiechnął się krzywo i zawołał w przestrzeń za sobą:
-Ty Perry mogłeś dużo dać ale wolisz gębą grać .To się pie…dol i sam rób syntezy i ewaluacje. Monitor ci pomoże,jak strawi celulozę.A ulotki rób sam.Czee!Jestem Asterix-dzisiaj poeta.
Peryskop za ekranem walczył gorączkowo z arcydługą taśmą papieru,mamrocząc,że USTAWA jest do pokonania bo posłowie się zmitygowali.Uczynny Monitor zwijał dokument z drugiej strony więc zderzyli się pośrodku,każdy z połówką rolki.Ustawy.Spojrzeli na siebie z niewyraźnymi minami.
-Przeczytałeś ją? spytał wstydliwie Peryskop.
-Nnnie do końca-westchnął Monitor-ale wiem mniej więcej,o co tam chodzi.I jestem przeciwny.Nasz odwieczny wróg to szczepionka.Nie łam się Perry,Kefir dojdzie do siebie to poskłada jakoś do kupy te ostrzeżenia przed farmacją.Młoda głowa,da radę.
-A jak pozostanie Asterixem?Też poskłada?Ty masz zapieprz z kilkoma materiałami,ja od świtu drukuję maile od Doti.Zadrukuję się do imentu ale ona jest decydującym ekspertem.
-Daj spokój Peryskop.Eksperci to my a ściślej ja.Przynajmniej na moim blogu.Nie bój,Kefir wróci,a jak nie wróci to się przeczołga na diecie Asterixa i też wszystko zrobi.Teraz mam co innego na głowie.Chcą moim kumplom w USA zabrać pukawki.Nie można na to pozwolić.
Słuchałam z uwagą tej wymiany zdań ale surykatka analizowała dwoistość natury naszego gościa. Asterix ułagodzony oparem z jakiejś roślinki -rozejrzał się niezobowiązująco.Jego oczy przybrały barwę świeżego napoju mlecznego,co na sawannie dotyka wyłącznie osobniki wyeliminowane z życia.
Zauroczona Najmędrsza szepnęła:Jaki on piękny!i straciła zainteresowanie komputerem i podglądem.
Asterix wypatrzył coś w oddali i potoczył się ciężko-śpiewając surowym głosem Kefira:
My,piętaszki dwa,
Kefiiirek i ja,
wyruszamy śmiele
na płowe gazele-
buha-ha-ha-ha
czy kefir to ja?
Surykatka przysiadła na pniaku i zwiesiła głowę.Powiedziała,że ludzie to rasiści,którzy faworyzują gazele i inne duże gatunki zwierząt.Urocza.Jakie stworzonko,taki wniosek.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „Podwójny kefir,proszę.

  1. violamalecka pisze:

    małą drag- violę… hmmm…
    No nie, nie będę brała wszystkiego do siebie… ;-))))))

    • Wizja pisze:

      Cześć dowcipnisio!!Ta drag-viola to od viola-tricolor /fiołek trójbarwny/ +dragi /dragi to wiadomo czym są/.Ale co -na litość,robisz po nocy przy komputerze??

      • violamalecka pisze:

        Nie mogłam zasnąć więc
        liczyłam twoje Surokatki…
        Odleciałam w ramiona Morfeusza
        przy którejś tam… nie pamietam której. ;-)))

      • Wizja pisze:

        Oj, znam ten ból. Kiedy pracowałam na etacie- chodziłam wciąż wyczerpana nieprzespanymi nocami. Odmówię zdrowaśkę w tej/twojej/intencji,oby jak najrzadziej to liczenie surykatek.

  2. Elatroska pisze:

    Zdrowaśki i ja odmawiam jak nie mogę spać.Nadrabiam wtedy zaległosci-))Pozdrówka dla ciebie panno Wizjo-)

    • Wizja pisze:

      Fajnie cię widzieć Elunia. Jak ci się żyje poza wirualem? Pozdrówka.

      • Elatroska pisze:

        A powiem ci ze całkiem dobrze mi się żyje.wącham,dotykam ,smakuję.Stałam się obecna tam gdzie mnie nie było kiedy siedziałam w necie.Nie mam urlopu mimo tego czuję się jak na urlopie -))

      • Wizja pisze:

        Ela, może te słoneczne dni cię tak czarowały.Ale było tego,jak na lekarstwo.No i mamy w zasadzie po lecie. Na samą myśl o szarym niebie-dostaję gęsiej skórki i migreny,jak Pstro.

      • elatroska pisze:

        Ja jak tylko poczuję zimno staje się nieszczęśliwa.Nie cierpię zimna a ciepełko uwielbiam!!!

      • Wizja pisze:

        Dokładnie tak,Elu. Na różnych blogach powiadają,że klimat się ociepla ,na innych,że ochładza.Tu lodowce topnieją ,tam prąd morski się zatarł na amen. Wszystkie te wieści nie mają woływu na moje odczuwanie temperatury.Uważam ,że Ziemia się schładza i to w dość szybkim tempie /I co my -Elaio,zrobimy ???

  3. Mrsdalloway pisze:

    Przepraszam, że tak wtrącę, ale podzielam Twój niepokój Wizjo w związku ze zmianami w aurze, albowiem żaden śnieg nie zastąpi mi poranków z kawą, przyprawioną kardamonem, wypijaną w ciszy, na tarasie zalanym pięknymi, łagodnymi promieniami słońca. Nie lubię zimna i zbyt szybko zapadającego zmroku. Serdeczności.

    • Wizja pisze:

      Dokładnie MrsD – bywało,że satysfakcjonowały mnie zimowe,szybkie zmierzchy ale pod warunkiem ,że WYJĄTKOWOŚĆ sytuacji znieczulała na tamte dyskomforty.Generalnie nic lepszego od słońca na tarasie .

  4. Navia pisze:

    No, no .. nie wiedziałam, że istnieją surokosmici ?? A co do Jaśka to nie chodziło mi bynajmniej o poduszkę 🙂 😉

    • Wizja pisze:

      No się domyślam,że Jasiek to nie jasieczek tylko coś POWAŻNIEJSZEGO .Ale co,kto ? Nie naciskam. Co do surykosmitów to są dla nas taką samą abstrakcją ,jak dla surykatek nasi plejadianie czy marsjanie. Każdy gatunek /rodzaj/ ma swoje „odbicia”.

  5. odarty pisze:

    „Kiedy raz pozwolisz sforsować przejście do swojej samotni,uznaj spokój za niebyły.”
    Zawsze zachodziłem w głowę czy przez naukę samotności dochodzi się w życiu do fajnych klimatów?

    • Wizja pisze:

      Odarty,nie uczyłam się samotności/jeśli o mnie ci chodzi/- uczyłam się ludzi. Nie wiem,czy dochodzi się do fajnych klimatów poprzez naukę samotności ALE OWSZEM ,bywają fajne klimaty dzięki ludziom.Każdy rodzi się z określonymi predyspozycjami „społecznymi”, wcale nie jestem przekonana,że należy to zmieniać.No wiem,wiem,trzeba jakoś przeżyć.

      • odarty pisze:

        Wiesz, bo pomyślałem sobie, a to też nie wzięło się znikąd, że jeśli w samotności zaczniesz czuć się dobrze, to będzie oznaczać to, że siebie akceptujesz i nie przeszkadzasz sobie w życiu. Wtedy, moim zdaniem, relacje z innymi ludźmi są o wiele, wiele łatwiejsze

      • Wizja pisze:

        Odarty,nie zauważyłam tej twojej wypowiedzi ale po raz pierwszy przyznaję ci rację „po całości” tzn.we wszystkich czterech wersach. Dokładnie na to mi wyszło.

      • odarty pisze:

        mogłem napisać 8 wersów 😛

      • Wizja pisze:

        Odarty,nie powinieneś nawet myśleć o zaharowywaniu się.Cztery to w sam raz.

  6. Mrsdalloway pisze:

    Wizjooooo, wracaj:)

    • Wizja pisze:

      Hej MrsD.- jeszcze nie teraz ,amatorsko pracuję nad uzdatnieniem wody z nadmiarem azotanów/?/.To by znaczyło,że gdzieś za płotem sawanny ostro i nowocześnie coś uprawiają.Znaczy,zatruwają.

      • Michał pisze:

        Obcesowe wejście zawsze jest najlepsze. Na nic podchody. Ja żaden z nich. Tylko ciekawi mnie Twoje zdanie na temat Asterixa, bo dużo się udzielał i udziela.

      • Wizja pisze:

        No owszem – jako Asterix on się od jakiegoś czasu ZNOWU udziela / głównie widywałam u monitora,wcześniej grypa/.Miał dłuższą przerwę.Nie będę go oceniała bo nie uważam się za eksperta . Życzę mu powrotu do dobrej formy ,na ile to możliwe.Bywają ludzie inteligentni i twórczy ale „coś” + bigfarma/?/ podcina im trochę nogi .To w moim odbiorze właśnie kefir-asterix.

  7. Michał pisze:

    O co chodzi z tym Asterixem ?

    • Wizja pisze:

      No cześć ,dość obcesowe wejście ,jak na pierwszy raz ale odpowiadam > uważam,że kefir i asterix to jedna osoba.A ty Michał,czujesz się jednym z tych dwóch czy może jesteś trzecią wersją tej osoby? Odpowiedź nie jest wymagana.

      • Michał pisze:

        A ja wiem, że Asterix i Kefir to dwie inne osoby. Nie jestem żadnym z nich, jak Ci się wydaje. Twierdzisz, że są zdolni ?

      • Wizja pisze:

        Tak Narcyzie .Ale talenty umysłu zostały zdominowane przez trwałą „wtopę” psyche czyli cytując was dwóch lub trzech > BERET ZRYTY mimo młodego wieku.

      • Michał pisze:

        Wbrew ogólnemu mniemaniu każdy z nas ma zryty beret tylko o tym nie wie. Możesz rozwinąć temat, bo piszesz bardzo ogólnikowo, a mam Cię za bardziej bystrą 😉

      • Wizja pisze:

        Rozwinąć temat „zdolności” kefira/asterixa czy temat zrytych beretów ? Spróbuj precyzyjniej sformułować pytanie to może rozwinę odpowiedź.

      • Michał pisze:

        Chodzi mi o rozwinięcie tematu zdolności Asterixa. Ale nie w jednym zdaniu, bo to nie przedszkole. A beret zryty ma każdy. Ty też 🙂

      • Wizja pisze:

        Trochę czuję,że zależy ci na peanach na cześć „zdolności” Asterixa . Ja jednak wykorzystam furtkę,jaką zostawiłam sobie w szufladce „O mnie” i nie będę już niczego tłumaczyć.Nie czuję się zobowiązana.Dobrej nocy – narcyzowaty nachodźco.

  8. Rosa pisze:

    Kefir i Asterix w jednym spali domu, pod jedną kołderką,
    ale nie mów nikomu. Kefir na górze, tańczył na rurze,
    Asterix zaś ustrzelił z wiatrówki misiaczka,
    i taka z nich właśnie paczka w maślaczkach.

    Pozdrawiam zdolnych i wesołych, pozdrawiam też tych
    ze zrytym beretem pomimo młodego wieku 🙂

    • Wizja pisze:

      Kontakt z gazelami nie okazał się dla Niego/Nich ,korzystny. Nastąpił regres i teraz dominuje wersja Asterixa z okresu zapaści,kiedy wciąż prosił o ogień i na okrągło trafiał na niepalących.

  9. zenobiusz pisze:

    Reblogged this on Zenobiusz's Blog.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s