Katon uderzył w stół……

Ten żałobny/nie żałosny/ nawyk śledzenia blogosfery,uświadomił mi przecie rzecz jedną.Oni tam pracują nad zwiększaniem pojemności czaszek bo grzanie umysłu przez okrągłą dobę-musi przymnażać szarych komórek.Ja tu głównie karczuję,czeszę trawy i posługuję się pierwo-myślą.TO JAK MOGĘ DORÓWNAĆ tym zawodowcom pióra/klawiatury.Cofam się,jak nic.Kto mnie niepotrzebie oświecił?
Tknęła mnie a raczej walnęła kąśliwa uwaga Katona o infantylizmie-czytaj głupkowatości,tekstów blogowych,które dowodzą finiszu dojrzewania intelektualnego autorów na etapie szkoły podstawowej. Porównałam bezlitosne,pewne swej jakości formy Katona z moimi marniejącymi wykuwankami i wniosek zdublował się z wnioskiem arbitra/jak zwał…/.Mój potencjał się skurczył.Ba,wszystkie zajawki talentów,potencjałki oboczne czy towarzyszące-też wplątały się w urokliwe struny harf i uzupełniają muzykę traw.Mam jednak nadzieję,że nikt nie jest zmuszany pod lufą do szukania mnie w tych trawach. No,ludzie czasem z nudów przekraczają granicę sawanny bez koniecznego ekwipunku ale to już ich pech ew.skłonność do ryzykanctwa,która z kolei bywa/chociaż nie musi/składową dekadenckich poszukiwań.
Dobrze,że Katon obwarował swój castle-murem nieprzekraczalnym dla wielu.Od jakiegoś czasu nie mam szansy umieścić tam komentarza.Kiedyś mogłam.Teraz zrozumiałam,że właściciel dba o nieskazitelność poziomu.Ktoś zwrócił mu wszak uwagę,że nie musi zaglądać do pensjonarskich biurek.
Cholera,mam teraz dźwiękać nerwowo,jak te nożyce czy w ciszy odtwarzać,przywoływać i szlifować ludzką mowę? Zwołam operatywkę > tutejszych stworzeń. Cel,szanse,procedury,ewaluacja i reszta mądrości.Ale motywacja?Z tym będzie najtrudniej.

* * *
Słońce zajrzało mi przez ramię i mruknęło:
-Nie rozczulaj się nad sobą.Katon jaki jest-każdy widzi.I dobrze,że jest.A zresztą-jesteś z nami czy z nimi?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

65 odpowiedzi na „Katon uderzył w stół……

  1. Rosa pisze:

    Kie licho ten Katon? 🙂

  2. elatroska pisze:

    Wizjo daj sobie na luzik.Takich katonów jest sporo.a poco masz mieć przez to głowe chorą?:))

    • Wizja pisze:

      Coś mi nie wyszło -wedle spontanicznych intencji.Ja doceniam Katona ,tzn.sprawność i poprawność jego rozumowania >tylko zeźliła mnie jego wypowiedź ocenna dot.pewnej grupy blogerów/ek/.Teraz wysłałam się do poprawki i myślę,że miał w sumie tzw.obiektywne prawo do formułowania swojej oceny.W końcu-kto tu na blogach może komuś czegoś zabraniać.

  3. Adam pisze:

    Twój blog, Twoje buty.
    Przejmować się jak są zbyt luźne – to głupota.
    Tylko ciasne uwierają.
    Na sawannie nie podlewa się trawy. Przyjdzie pora deszczowa i zmyje wszelkie gówno.
    Musisz równać do tego poziomu?

    • Wizja pisze:

      Cześć Adam,ale się porobiło.Nie mam powodu do niczego równać ale ,jak w tytule: UDERZ W STÓŁ …..a…..Kiedy przeczytałam słowa Katona to zareagowałam spontanicznie,jak dziecko poczuwające się do winy > widać mam sobie coś niecoś do zarzucenia w kwestii owego „poziomu”.Zaraz wystawię głowę z szałasu bo nieźle leje to mnie ocuci .

      • Adam pisze:

        Wszelkie wzorce są po to, aby je omijać jak najszerszym łukiem. W przeciwnym wypadku – wszyscy mieli by 184cm wzrostu.

      • Adam pisze:

        Wszystkie wzorce są po to, aby je omijać szerokim łukiem. W przeciwnym wypadku, wszyscy mieliby 184cm wzrostu.

      • Wizja pisze:

        I zupełnie niepotrzebnie wszyscy by mieli te 184. Jak to się stało,że wszedł mi podwójnie twój komentarz.

  4. Angie pisze:

    Wizjo, nie rozumiem czemu wzięłaś to do siebie? Twój blog jest fajny i ciekawy. Jest nietypowy poprzez te teksty pełne przenośni i aluzji. Odbiega daleko od pospolitych blogów. Coś
    dla koneserów 😉 Zaglądam czasem ,choć ostatnio to bardzo rzadko w ogóle wchodzę w sieć
    ( nawet swój blog trochę zaniedbałam)
    Trzeba robić swoje i nie oglądać się. 😉
    Pozdrawiam

    • Wizja pisze:

      Dziękuję za słówko wsparcia,Angie.Od pewnego czasu doskonale znam i twój blog ale nie chcą wchodzić moje komentarze. Mam ten problem z kilkoma blogami. Rzadko udaje mi się wtargnąć do Navii, Variorry czy Porannej Rosy.Psikusy losu i przedmiotów półżywych /jak np.komputer/ to moja przypadłość od zawsze.Jak tam remont?

  5. Mrsdalloway pisze:

    Okropnie nie lubię, gdy ktoś mówi zawsze, nigdy, wszyscy, wszędzie. Ogólnikowe podsumowania mnie złoszczą, dlatego nie polubię Katona. Wizjo, musimy chyba znowu odkorkować coś pysznego:)

  6. Mrsdalloway pisze:

    Wlazłam tam i tez wpisałam a co!

    • Wizja pisze:

      Twoje zdrowie MrsD .Wpisy Katona są naprawdę niezłe tylko…..no zachowałam się ,jak te brzęczące nożyce.Jeśli dołączysz jego blog do swojej zaprzyjaźnionej wiązanki to szybko docenisz swoistość humoru i rozległość zainteresowań autora.No i teraz wyszło,że kryptoreklama.

  7. Adam pisze:

    Coś nawywijałaś.
    3 poziom komentarza nie wchodzi

    • Wizja pisze:

      Jaa!? Od dawna podejrzewam ciebie o wywijanki z blogami.I całkiem pogodnie do tego podchodzę. A propo,s…..tu był jakiś trzeci poziom ?

  8. Mrsdalloway pisze:

    Oczywiście ja rozumiem, doceniam, a nawet szanuję, ale raz jeszcze upieram się żadnych ogólnikowych podsumowań nie zdzierżu:), a poza tym daruję Ci kryptoreklamę i obiecuję , że go jeszcze poczytam, a co mi tam, nie będę uparciuch.
    Tak, Wizja coś wywija z tym Swoim blogiem:)

    • Wizja pisze:

      Jeszcze chwila a uznam cały wasz „zasób ludzki” za jednoosobowego Adama. Wyobraź sobie MrsD,że udało mi się wpisać u Katona , nigdy tego nie zrozumiem.

  9. Mrsdalloway pisze:

    A czemu? Czemu jednoosobowego – Wizjo , mnie czasami dopada pomroczność, mów do mnie po ludzku, ja jestem z tych mniej kumatych- naprawdę. No czytałam wpis, nic dodać, nic ująć. Ale zastanawiać się nad tymi blogami to tak jakby zacząć myśleć o tym co mówią „celebryci” – już sama definicja mnie śmieszy(termin odnoszący się do osoby często występującej w środkach masowego przekazu i wzbudzającej ich zainteresowanie, bez względu na pełniony przez nią zawód) i „gwiazdki” jednego programu itd. Szkoda nerwów.

    • Wizja pisze:

      To proste.Czasem dopada mnie przekonanie,że kilka blogowych indywidualności to jedna osoba. Mogę się mylić,to jasne.Wolałabym się mylić ale najwłaściwiej traktować tę ewentualność jak dowcip blogolosu.

  10. Mrsdalloway pisze:

    Kurcze Wizja, wciągnęłaś mnie w dyskusję z Katonem- wpadłam jak śliwka.:))
    Tak, też czasami tak czuję. No widzisz , aż przykro przyznać, ale jednak trzeba do mnie wielkimi literami

    • Wizja pisze:

      Przyznaję! Należy ci się. Toż piszę i Mrs i D przez duże. Katona nie przegadasz, oni tam mają swoje sposoby na ludzi spoza TWA. Ale chętnie ich czytam ,lubię takie techniki lekkiego prowokowania.Ale wstawić komentarz -to już kwestia przypadku.

  11. Mrsdalloway pisze:

    Wiesz, ja się normalnie potrafię rozgorączkować rozmową, muszę hamować…oj muszę, nie dam się:)) cała jestem taka jedna wielka emocja :), a za duże literki dziękuję.

    • Wizja pisze:

      Znam tę gorączkę /szczególnie sobotniej/ rozmowy.Może dobrze,że komputer często mnie nie słucha bo wpisywałabym z rozpędu,na bieżąco > to,co naprawdę w danej chwili wściekle myślę.No,zdarzyło się ze dwa razy.

  12. Mrsdalloway pisze:

    czasami mam wrażenie jakby ktoś wprowadzał kona trojańskiego, celowo, na pewno tak jest. Niby wiem, że to kiedyś wspomniana już tutaj u Ciebie manipulacja, a mimo to, lecę jak ćma do światła. Co to Wizjo jest? Czemu człowiek mimo swej wiedzy i mądrości brnie w to…?! Trzeba umieć panować nad emocjami.

    • Wizja pisze:

      Adrenalina i tyle.Dostarczają jej zarówno pozytywne,jak i negatywne „efekty” zewnętrzne. Tylko te negatywne rajcują-jakby,bardziej. Czasami nawet największa/y/ poczciwina podda się temu.

  13. Mrsdalloway pisze:

    A! To to cholerstwo:) Już się nie dam! ( akurat, zawsze sobie tak mówię).

  14. Mrsdalloway pisze:

    Ha ha, właśnie łykam:) Bądź zawsze Wizjo, za twardy i prosty kręgosłup moralny !!

  15. violamalecka pisze:

    Ja wchodzę tam gdzie lubię.
    O Katonie słyszałam ale jakoś tak
    było mi nie po drodze…
    A Ty Wizjo przede mną się nie schowasz,
    znajdę Cię, choćbym miała się przedzierać
    przez najgęstsze krzaczory. ;-)))))

    • Wizja pisze:

      Ocho! Determinacja ,jak u łowcy nagród. Ani chybi > podpadałam,podpadałam aż całkiem podpadłam.Czyli ,co, Urden jednak nie jest siwy ?To nic,i bez tego jest bardzo interesujący…ten jego blog.

  16. Mrsdalloway pisze:

    No to znowu jesteśmy trzy:))

  17. elatroska pisze:

    kurcze przez ten mój limitowany czas przy komputerze ominęła mnie wczorajsza naleweczka:(
    wizjo daj namiary na tego katona przyjrzałabym mu sie z bliska bo ja krótkowidzem jezdem więc muszę pomacać zeby ocenić:)))
    Sciskam cie z rana i lece do pracy.Cholera kto wymyślił pracę?

  18. Navia pisze:

    Witaj, witaj, dziękuję za odwiedziny, zawsze jesteś bardzo mile widziana 🙂 Króliki – królikami ale perliczki …. to dopiero indywidua….niedługo zobaczysz … 😉

    • Wizja pisze:

      Cześć Navijko! Pomyśleć,że chciałam chodować króliki w celach….hm, pragmatycznych.Spojrzałam w oczy tym twoim i chyba poprzestanę na hodowli zupełnie bez-celowej.Tylko do głaskania.

  19. miziaforum pisze:

    NIE CZEPIAJ SIĘ KATONKA dziś sobota wiec 😉 sie wyluzuj – salut 😉

  20. Mrsdalloway pisze:

    Witam Cię wieczornie:) dawkujesz nam Siebie.
    Niby coś wiem o tej pile? Nie nie, żart mnie rozbawił.

  21. Mrsdalloway pisze:

    Chyba…że Ty sama z tą piłą, no byłabym pełna podziwu! 🙂

    • Wizja pisze:

      Pewnie,że ja.I też jestem zachwycona sobą.No bo żadne trywialne „tańcowała baba z nitką” tylko rozwojowe”tańcowała baba z Boschem”.Wciąż ci przedkładam > wszystko przed nami.

  22. Mrsdalloway pisze:

    Wizjo, szaleńcu!! Co Ty tam karczujesz, tniesz, kosisz, sadzisz:)) Zaczynam Ci już zazdrościć

    • Wizja pisze:

      Wierzę. Ale długo na to czekałam. A tnę i karczuję dotychczasowe nieużytki ,ugory i w ogóle dzikie „wiśniowe sady”.Czuję tę pasję życia we wszystkich mięśniach i kosteczkach.

  23. Mrsdalloway pisze:

    ja tak karczowałam, że się musiałam sobie zafundować roczny urlop zdrowotny.

  24. Mrsdalloway pisze:

    Ale jak krucha babeczka targa piłę Boscha? 🙂

    • Wizja pisze:

      Mam całe 164 cm. I jak mawiał o mnie dawniej wujek na wsi > jestem żylasta /hi,hi/chociaż niezbyt wiem ,na czym to polega. Targam,targam ale nie mówię,że to piórko. Taki taniec z komandorem Vaderem.

  25. Mrsdalloway pisze:

    No mówiłam, że krucha; masz cztery centymetry mniej, nie szlej, bo skończysz jak ja, dbaj o kręgosłup, bo ten moralny masz jak się patrzy:)

    • Wizja pisze:

      Masz rację, dzisiaj po zupełnie nieopanowanym wariactwie karczemnym / od karczować/ poczułam ,że czas na relaks.Dam sobie dwa dni.

  26. Mrsdalloway pisze:

    Wiesz, że na urlopie dopadło mnie całe zło tego świata, już się boje co by było, gdybym wzięła kolejny. To był najgorszy rok w moim życiu. Mówię całkiem serio. Jak się z tego wydostałam ? Sama nie wiem. Kobitki są silne i tyle.

    • Wizja pisze:

      Musimy i chcemy. Musimy chcieć ale czy chcemy tego musu? Nie jestem pewna.

      • Mrsdalloway pisze:

        To dosyć skomplikowana sprawa: z jednej strony jestem silna, energiczna, pełna pomysłów i weny , nie chciałabym, by ktoś mnie wyręczał, ale z drugiej – zwaliłabym chętnie ten bagaż codzienności na silniejsze ramię.
        I tutaj klops, bo to niby „silne ramię” wcale takie nie jest. Jestem zatem silna za dwoje, co mnie męczy i doprowadza do…pewnie wiesz.

  27. Mrsdalloway pisze:

    Ale taka fizyczna praca jakoś uwalnia, lubiłam to. Nadal lubię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s