Bezdroża

Tam  czeka  miejsce  narodzin  Pana Wszelkiego Stworzenia . Tłumy  podążają  ze  śpiewem  i  nadzieją . Ktoś  błąka się  po  drogach  do  Betlejem , ktoś  inny   nigdy  tam  nie  dotrze. Nie  zdołamy  im  pomóc , pilnując własnej , wąskiej  koleiny.                                             Chwaała  na  Wysokości – śpiewamy niepewnym , trwożliwym  głosem -Chwała na Wysokości  – chwiejemy  się  na  wietrze  i  grzęzną  nam  stopy  w piachu  krętej  drożyny.                             A  grudzień  tego  roku , jak  kwiecień  przeplata , to  kłamstwo  to  prawdę. I  nie  wiesz – wroga  przekląłeś  czy  brata…….człowieka  kochasz , czy  kata.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Bezdroża

  1. Rosa pisze:

    O Wizja. Ładny ten tekst, to taka pół proza poetycka, pół wiersz:)
    A święta były radosne tego roku 😉
    Pozdrawiam

  2. Wizja pisze:

    Byłyby radosne. Cześć Roso.
    Wszystkiego dobrego po -świętach.

  3. maskana pisze:

    szczęścia na każdy dzień tego roku Wizjo…

    • Wizja pisze:

      Yhy , niechby go wystarczyło chociaż na jeden dzień w roku . Pooomyślności > chlup , „po maluchu „!

      • maskana pisze:

        nie badź pesymistyczną minimalistką – rzekłam „na każdy dzień” więc będzie się działo:)
        chlup:)

      • Wizja pisze:

        Niech ci Opatrzność wynagrodzi szczodrze te dobre słowa . Ot ,choćby bliźniętami . Jak rozmach to rozmach !!

      • maskana pisze:

        WIzja! tfu tfu! wypluj!
        dziecia mam już na tyle samodzielnego, że nie pamiętam jak się pieluchę zakłada… za to wciąż pamiętam ból związany z tym nieudanym eksperymentem zwanym porodem, Zatem zamiast bliźniaków poproszę o serdecznych wokół;) wyłącznie serdecznych jak mogę z rozmachem:)

      • Wizja pisze:

        No nie , ja ów eksperyment przeżyłam dwa razy > więc nie poskąpię TEGO SZCZĘŚCIA mocarnym babkom ,jak ty !
        A wogle – coś z tobą jest inaczej . Czy to pewne ,że nie przemycili ci chipa > może się szczepiłaś p.grypie lub miałaś jakiś głębszy zabieg ? Maskana , czegóś mnie niepokoisz . Moje niepokoje zawsze / CHOLERA ! / okazywały się zasadne. Uchyl jakiegoś rąbka .

      • maskana pisze:

        Wizja doceniam łaskawość ale proszę nie rób mi tego:)
        Niepokoje? a w jakim kierunku oscylują? naprowadź mnie, poproszę, bo się martwić o się zacznę:)
        W ciągu ostatnich miesięcy nikt we mnie nie grzebał, nawet dentystka ino_tylko przegląd zrobiła więc możliwość zamontowania czegokolwiek jest równa zeru. Pod tlenem sobie leżałam ale na bezdechu więc i ta droga odpada.
        O! szerokość geograficzną żeM zmieniła, może to to?:>

      • Wizja pisze:

        Szerokość geograficzna ? O , to bardzo być może ,jeżeliś meteopatka . Inaczej mówisz ale to może być kwestia wilgotności powietrza i siły wiatru. Ale nie szkodzi , nie szkodzi .Teraz przypominasz trochę Charmee – /znasz ? / > przesympatyczna dziewczyna , też oryginał.

      • maskana pisze:

        wilgotność powietrza i siła wiatru? hmm… no tak… wysepka z szalejącymi huraganami:)
        Wizjo, nie znam Charmee. Czytałam jej bloga. Ale jej nie znam.
        A znam tylko te osoby, z którymi miałam przyjemność obcować poza blogosferą:)

      • Wizja pisze:

        Wysepka ? Skalista ? To jak sobie poradzisz bez sklepiku , znaczy – piwniczki ? U Pstro to dopiero były gąsiory….kiedyś.

      • maskana pisze:

        niespecjalnie lubię ciasne i ciemne pomieszczenia więc dam radę Wizjo… ale ślicznie dziękuję za troskę:)
        A piwniczka Pstro ma się świetnie. Jak zawsze:)

  4. Wizja pisze:

    Maskana , no byłam u ciebie i wpuściłam dwie małe myszki / wiem, że nie lubisz ?! / > ALE żeby zaraz z tego powodu stawiać ogrodzenie wysokości Kong-Konga ????

  5. MrsDalloway pisze:

    Dobry wieczór, pora późna, ale przychodzę się przywitać w Nowym Roku i życzyć jeno udanych dni i ciepłych nocy. Niechaj nam przez głowy przechodzą najpiękniejsze(W) wizje:)
    Ale w Sylwestra to chlapnęłam za Twoje zdrówko, naprawdę.

    • Wizja pisze:

      No widzisz , ja też nie śpię . Marzenia szybują nad głową ,sen się płoszy . Dzięki za toast . Ja miałam abstynenckiego Sylwestra , więcej mnie na to nie nabiorą .
      Życzę nam ,żeby wszystkie bolidy i inne odszczepy Ison – wtaczały się do mórz ,jak kamienne ” kaczki ” z dzieciństwa. Znaczy , stopniowo i łagodnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s