Cyrograf nie dla Dropia

Ćwiczenia  z  grasółkami  szły na  całego .Po tygodniu  większość  dawała radę  z  wy-lotem na  poziomie  punktu  startowego . Odrywając  się  od  drzewa  nie  traciły  wysokości  tylko  szybowały pewnie  nad  ziemią . Jedna  oferma  ” kompanijna” spadała  jeszcze  w  koleiny ale  morale  grupy było  już tak  zaawansowane , że mała  nie  czuła  się  odepchnięta . Orłan-a  krążyła  nad  nami , pilnie  śledząc  postępy  pierzastych  i  swojej  szeregowej . Prawda  jest  taka ,że zabrakło  mi  czasu  na  żale , rozpamiętywania  i  ucieczki w  pół-sny . Zaczynało  być  dobrze , grasółki  już  nie  drapały mnie  po  łydkach  bo  latały  powyżej  mojej  głowy . Nie  wspominałam  przyjaciół  z  sawanny  i  wcale-a-wcale  bliskich  z  doliny . Wczoraj   grasółki  pięknie  ustawiały  się  w  szyku  paradnym , a  potem  błyskawicznie  przechodziły  do  szyku  ostrzegawczego . Orłan-a  była  zdania , że  wkrótce  poradzimy  sobie  z  szykiem  bojowym . Nie  zanosiło  się  wcale na  niechciane  atrakcje . Zasłużony odpoczynek  wieczorny .                                                                                                Jednak  klątewka , a  przede  wszystkim  Orłan-a  postanowiły inaczej  . Kiedy  nadlatywała  ciężko , wołając – hej , jest  sprawa ! – wyszłam  z  kamien-nicy  w  nadziei na  jakąś  miłą  odmianę . Orłana  rzuciła  mi  na  próg  struchlałą  postać  i  oznajmiła , że  to  upo-l   z  Upoiny , który  pobłądził  i  trzeba  go  przekierować . Postać  otrzepała  staranie  z  piasku  ciekaaawą  narośl  wyrastającą  z  jej  obojczyka  i  wyrzęziła  wściekle , że to kolejny  akt  bezprawia . Poznałam  StaregoDropia  po   niepowtarzalnym  rzężeniu . Powiedziałam  z pretensją  do  Orłan-y ,że jeśli  chciała  osłodzić moją  samotność  to  mniej  chybione  byłoby  sprowadzenie  zdradzieckiej  Okapi , nielojalnych  surykatek , a  nawet  marnego  Daniłki  czy jego  przedsiębiorczej  markietanki . A  w  ogóle – zainteresowałam  się – co  znaczy  upo-l ?                                                                                        – Mniejsza  o  nazwę – Orłan-a  zlekceważyła  ten  szczegół – upo-l  czy  upa-l  , a może  ubo-l ,  tak  czy  siak  on  z  Upoiny  ale  taki  z  niego….ee…światowiec mentalny , że  aktualnie  poczuł  się  Pasjaninem  i  w  ogóle ! Ciekaaawa  narośl  poruszyła  się  nerwowo  na  ramieniu  PeryDropia  i  syknęła  ostrzegawczo . Peryskop  wyprostował  się , na ile  pozwolił  mu  na  to  ciężar  bulwy i  powiedział  dumnie : Sława  Bohu !  Bulwa  miotnęła  się  i  ryknęła , że  zaraz  rozbije  cyrograf  bez  porozumienia  stron . Drop  ukrył  pełną  twarz  w  dłoniach  i  jęknął  : na  rojsty !….. Bulwa  zszedł  z  obojczyka  nosiciela  i  oznajmił , że  jest  skończony  ” na dole ” bo miał  prikaz  podpisywać  cyrografy z najlepszymi .         – Zapomniałeś  wszystkiego po pasjańsku ? nie  dowierzał  jeszcze, a  PeryDrop  wyrecytował  starannie : gde  Danyła ? i  zwiesił  głowę . Orłan-a  podleciała  bliżej  i  uważnie  spojrzała  w  oczy  Dropia .                                                                                                 – Tego  przekierować  bo  jest  cień  szansy . Tamtego  wyrzucić …..ocho , sam  poszedł ! Ciekaaawa  Narośl  rozpłynęła  się  w  ciemnościach , co zajęło  jej  minimum  czasu . Istotnie  noc  zapadła , a mnie  zlecano  przekierowanie  starego  Peryskopa  na….na co  właściwie ? Zaczęłam  się  burzyć , że  zadanie czy polecenie powinno  być jednoznaczne , logiczne i precyzyjnie  sformułowane . Na  co  przekierować , z  czego  na  kogo , z  Upoińca  na  Pasjanina  czy  odwrotnie ? A  te  rojsty  to  w  ogóle  po  upoińsku ? Kiedy  właził  nieproszony  na  sawannę  to  udawał  bojówkarza  anty-pharma , potem  niewidzialnego  tropiciela , a na koniec  oblegał  mój  barek . A  teraz co  z  nim ? Spojrzałam  na  Dropia , który zapomniał  już o  Bulwie  i  rozsiadł  się  w  błotnistej  trawie  koło  progu . Jego  rysy zmiękły  a  oczy zasnuły się łagodnością.Wyrwał  z  ziemi  delikatny  badylek  i  zamruczał  pogodnie : Hetyj  Bozi ….. dokładając  drugi  westchnął : hetyj  Wizji ….przy  trzecim  oznajmił : hetyj  maty !                                                                                           Orłan-a  rozważała  coś  w  milczeniu  po  czym  orzekła , że  jednak  rezygnujemy  z   odmiennie -zdolnego  rekruta  bo  czas  jest  zbyt  cenny . – Tak  toczno !  zgodził  się  Drop  i  umieścił  żałobny  bukiet  badylków  w  wyrwie  po  Ciekaawej  Narośli . Bolesna  pustka  wyrwy psuła  spokojny  nastrój  więc  Peryskop  wstał , błysnął  słynnym  trzecim  okiem  i  oznajmił : Nie  pasuję  do  waszych  rekrutów , jestem  zbyt  wszechstronny . Pewnie  chcecie  mnie  „przekierować ” na  jakiś  wąski , boczny  tor ?!                                            – Nie  zgłodniałeś  czasem ? spytałam podstępnie – późno  już.                                                    – Jakoś  po  ludzku  gadasz ? zdziwił  się  nieznacznie – no fakt , coś  by  się  przekąsiło , może  chcesz  mnie  otruć , dobra  okazja .                                                                                       – Tu na płaskowyżu  się  nie  jada – powiedziałam  głosem  tak  mrocznym , na jaki  mogłam  się  zdobyć  i  odsłoniłam  pierś , przez  którą  księżyc  przeświecał , jak  przez  szybę . Trzecie  oko  Dropia  zgasło , jak  zdmuchnięte , a dwa pozostałe  zakręciły  się  wokół  szypułek .-  O  maty….wyjąkał  i  rzucił  się  w  ciemność . Huk , jaki  dobiegł    po chwili , oznajmiał , że  uciekinier  potknął  się  o  stłuczony  cyrograf . No bywa . Siostra  Bielika  machnęła  skrzydlatą  dłonią  i  oddaliła  się  bez  słowa . Po  południu  następnego  dnia  podrzuciła  mi   mrowkę- model3 i  poleciła  przygotować  ją  do  zadania  wyjątkowej  wagi  . Mrówka  chciała  jednak  pogadać  o tej  sztuczce  z  księżycem .

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Cyrograf nie dla Dropia

  1. Wizja pisze:

    Dzięki Caddi , że mnie lubisz i wcale się nie dziwię ,że wstrzymujesz się od komentarzy .
    Jakie to u licha hasło , które u ciebie trzeba wpisać ???!! Mam jakiś niefart z hasłami w ogóle .

  2. zenobiusz pisze:

    Skąd znasz na tyle „ukraiński” ?

  3. elatroska1 pisze:

    Cyrograf? no to tutaj chyba jakieś złe moce sie w dostały:))
    Wracaja do poprzedniego komentarza to daj wiarę wizjo żem uległa:)))
    Weszłam w Nowy Rok całkiem spokojnie choć dobrze wiem że spokojnie nie bedzie.
    No ale tak już jest ty martwisz sie o dach nad głową a ja żeby dach nie spadł mi na głowę.
    serdeczne usciski dla ciebie:)

    • Wizja pisze:

      Masz rację , pełno ludzi pod wpływem złych mocy . Jak tu żyć .
      Co ty mówisz o dachu , który może spaść na twoją głowę ? To jakaś przenośnia czy zwyczajnie brak kasy na remont dachu ?
      Wiesz , u mnie jest tak , że może być już tylko lepiej .W sensie ,że od dna można się jakoś odbić . Skoro nie utonęłam i dycham to i dam susa wzwyż . Cmokam cię wzajemnie .

      • elatroska1 pisze:

        Dach mam solidny! to rzeczywiście przenośnia ale kasy nie mam na serio:))))))
        Zobacz Wizjo człowiek i pływać się nauczy jak go sytuacja zmusi:) Obaczysz ino wyglądać jak wypłyniesz na salony!Trzymkaj się!I ja też spróbuję to zrobić:)

      • Wizja pisze:

        Dzięki Elfie , tylko , jak wiesz – to nie salony potrzebne są do szczęścia . No nic , Bóg ma wobec nas plany , które zrozumiemy pod koniec , jak to z głuptasami bywa .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s